Fanaberie Marcinkiewicza. Nawołuje do walki z PiS, bo: “Mamy niebywałe ataki na opozycję, na protestujących, na pokazujących prawdę”

Kaziu2.jpg

Czy za mało mamy emocji? W ostatnim czasie mamy niesłychanie duże nasilenie nie tylko emocji, ale też agresji w przestrzeni publicznej. Kazimierz Marcinkiewicz, widocznie z braku lepszego zajęcia, postanowił nawoływać do walki z PiS. Czy były premier nie widzi i nie zdaje sobie sprawy z tego, do czego to prowadzi?

Ileż zawiści i niespełnionych ambicji wydaje się kryć w Kazimierzu Marcinkiewiczu. Przy okazji kolejnej rocznicy wybuchu stanu wojennego były premier przypomina o sobie i podgrzewa nastroje.

Dziś jednak mamy do czynienia z odbudowaniem komuny. Mamy rządy jednej partii, której najważniejsza osoba jest jej prezes. To on zarządza państwem i wszystkimi jego instytucjami. A główna zasada jest: kto nie z nami ten przeciw nam. Dlatego znów zawłaszczony został aparat państwa, w całości przejęty kadrowo, przez rządząca partie i tej partii podporządkowany

—pisze Marcinkiewicz na Facebooku, porównując rządy PiS do komuny.

Politycy PiS są atakowani, a Marcinkiewicz pisze:

Mamy niebywałe ataki na opozycje, na protestujących, na pokazujących prawdę…. Dlatego tak ostro zaatakowana została elita państwa i inteligencja, jako ciało obce, zdradzieckie, kradnące Polskę „zwykłym ludziom”. A wszystko znów ku uciesze gawiedzi. Każde upokarzanie opozycji, czy inteligencji w elektoracie rządzących dziś naszym kochanym krajem komunistów, czy raczej postkomunistów, wywołuje euforię

—twierdzi były premier, a zastanawiamy się na jakim świecie żyje….

Kazimierz Marcinkiewicz dołączył do grona osób, byłych polityków, którzy uważają, że mają coś bardzo mądrego do powiedzenia na dosłownie każdy temat. Były premier snuje rozważania o demokracji.

Udawanie, że żyjemy w normalnym demokratycznym kraju nie ma sensu, jest zwykłym naiwniactwem. Pamiętajmy, że zagarnięcie państwa i wszystkich jego instytucji, oprócz korzystania z narzędzi nacisku i represji, korzysta powszechnie także z najważniejszego elementu walki jakim jest kłamstwo, totalne kłamstwo, kłamstwo bez zmrożenia oka i bez zająknięcia, kłamstwo wszystkich przedstawicieli władzy i na każdym kroku

—napisał i na koniec swojego absurdalnego wpisu apeluje o walkę z PiS.

Niech wybrzmi to właśnie 13 grudnia, trzeba wrócić do metod walki z komuna, z państwem totalitarnym, a nie demokratycznym. POPRZEDNIO KOMUNĘ POKONALIŚMY BEZ PRZEMOCY I DZIŚ DOKONAMY TEGO RÓWNIEŻ. Pamiętajmy tylko, że wielu nas walczących nie będzie. PRECZ Z KOMUNAPRECZPIS.

Kaz Marcinkiewicz w roli mędrca wypada żałośnie.

wpolityce.pl/Facebook/Kazimierz Marcinkiewicz

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. I pomyśleć, że Marcinkiewicz był kiedyś premierem mojego rządu. Niebywałe. Czy on był zawsz tak głupi, a w zasadzie wredny czy mu kompletnie odbiło na stare lata?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ