Krystyna Pawłowicz: Mamy nadzieję, że premier Morawiecki stanie się “odgromnikiem” w sprawach międzynarodowych i relacjach z UE

Pawłowicz.jpg

Po owocach poznamy. Pan Morawiecki mało się udziela, zajmował się głównie gospodarką i zobaczymy, jak to będzie funkcjonowało. Położy większy nacisk na gospodarkę i stanie się „odgromnikiem” w sprawach międzynarodowych i relacjach z UE

— powiedziała Krystyna Pawłowicz w rozmowie z Radiem Plus („Sedno sprawy”).

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości była pytana o reformę wymiaru sprawiedliwości, która jest na ostatniej prostej:

Są sędziowie, którzy włączyli się w spór polityczny. Trzeba wybrać tych, którzy nie włączają się w życie polityczne i pełnią funkcję zgodnie z konstytucją. Nawet gdybyśmy chcieli, to nie ma możliwości wejść do głowy sędziego i nakazać orzekanie tak, a nie inaczej

— podkreśliła.

W ocenie Pawłowicz zmiany forsowane przez Prawo i Sprawiedliwość mocno usprawnia sądownictwo.

Liczę, że sędziowie, którzy nam uniemożliwiają przeprowadzenie zmian poniosą odpowiedzialność przed Izbą Dyscyplinarną. Część sędziów ukazali swoje polityczne zaangażowanie, którzy zapomnieli, kim są, ale jest 10 tys. sędziów – oczekujemy, że będą uczciwie orzekać

— tłumaczyła.

Pawłowicz odpowiedziała też na pytanie o zmianę na stanowisku premiera:

Po owocach poznamy. Pan Morawiecki mało się udziela, zajmował się głównie gospodarką i zobaczymy, jak to będzie funkcjonowało. Położy większy nacisk na gospodarkę i stanie się „odgromnikiem” w sprawach międzynarodowych i relacjach z UE

— podkreśliła posłanka PiS.

Chodzi o to, by wejść w środowiska biznesowe, tutaj Morawiecki ma większe kompetencje i sprawność. Studiował za granicą, liczymy na biznesowe podejście i ochronę interesów Polski

— dodawała Pawłowicz.

Co z kolejnymi zmianami w rządzie zaplanowanymi na styczeń? Krystyna Pawłowicz odparła, że nowy szef rządu ma czas „rozejrzeć się” w resortach.

Dopytywana o pojednawcze tony Morawieckiego w expose, Pawłowicz odpowiadała:

Jest to konieczne, bo gdy przyglądamy się, do jak skrajnych emocji doprowadza opozycja, to nie możemy budować podziału. Moje emocje? Mamy prawo oceniać. Premier jest premier, ale jeśli ktoś skarży na Polskę za granicą to jest to Targowica. Niech Pan nie robi z nas naiwniaków i frajerów. (…) Oni tylko na to czekają – musimy pokazywać nieuczciwość działania i metody, które stosują

— oceniła.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ