Początki konspiracji w powiecie przasnyskim

fot. zdjęcie ilustracyjne / ze zbiorów Czesława Czaplickiego

Czesław Czaplicki, kronikarz walki narodowowyzwoleńczej na północnym Mazowszu, opisał początki tworzenia się ruchu oporu w powiecie przasnyskim.

„Ryś” wspominał, że już od początku II wojny światowej patriotyczna ludność Przasnysza i okolic zaczęła konspirować przeciwko okupantowi. Obok biernego oporu (postawa ta charakteryzowała większość społeczeństwa) wiele osób angażowało się również w nielegalną, podziemną działalność.

Czaplicki udział w konspiracji od najwcześniejszego etapu. W domu jego przyjaciela ze szkoły Henryka Pszczółkowskiego odbywały się tajne spotkania dla młodzieży. Ojciec Pszczółkowskiego był w okresie przedwojennym radnym miejskim, politycznie związany był ze Stronnictwem Narodowym (z poglądami Romana Dmowskiego sympatyzowała większość ówczesnego społeczeństwa polskiego). W 1940 roku spotkania odbywały się już pod szyldem Organizacji Wojskowej (OW). Ważną rolę organizacyjną odgrywał wówczas Jerzy Niestępski (ps. „Jurand”), który na początku pełnił obowiązki komendanta powiatu przasnyskiego. „Ryś” wstąpił do OW wraz ze swoimi braćmi. Placówki konspiracyjne znajdowały się w samym Przasnyszu, ale też w terenie wiejskim.

Opierali się oni przeważnie na młodszym pokoleniu, głównie ze szkół średnich – czytamy we wspomnieniach „Rysia”.

Bardzo ważną postacią był inżynier leśnik z Torunia – rotmistrz Ryszard Borowy (ps. „Żelazny”). Wraz z rodziną wyjechał z Torunia i przybył w okolice Przasnysza. Jako oficer rezerwy Wojska Polskiego był komendantem OW na powiaty ciechanowski, mławski i przasnyski. Gdy wiele grup i organizacji połączyło się w Narodowe Siły Zbrojne, objął dowództwo II Grupy II Okręgu Mazowsze-Północ.

Na terenie gmin w powiecie przasnyskim powstało wiele różnych grup identyfikujących się z ruchem narodowym. Do ich scalenia doszło dopiero w 1941 roku, a jednocześnie rozpoczęto werbowanie nowych członków z różnych kręgów społecznych. Czesław Czaplicki był w tym czasie łącznikiem między komendą powiatu, „Żelaznym” a „Jurandem”. Transportował rozkazy, instrukcje i prasę. W piwnicy Pszczółkowskich znajdowało się nielegalne radio, dzięki któremu orientowano się w sytuacji na świecie.

Źródło: Czesław Czaplicki, Poszukiwany listem gończym, wyd. 2, Wrocław 2004

Artykuł powstał dzięki pomocy Gminy Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ