Histeria na Czerskiej sięga zenitu! Kurski: „Wczoraj przeżyliśmy najgorszy dzień od 1989 r.”

Timer.jpg

Gdyby czytać tylko „Gazetę Wyborczą”, to wczorajszy dzień może się okazać istną traumą. Nie dosyć, że Komisja Europejska uruchomiła art.7, to jeszcze prezydent zapowiedział, że podpisze ustawy sądowe. I nie dziwi, że histeria na Czerskiej sięga zenitu! „To dzień wstydu” – lamentują redaktorzy.

PiS idzie z Europą na ostro. Wczoraj, kilka godzin po wszczęciu przez Komisję Europejską postępowania z art. 7 traktatu o UE, prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że jednak [sic!] podpisze ustawy sądowe, które są powodem sporu

— czytamy na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej”.

Lamentacji nie ma końca. Wylewa się ona z tekstu Jarosława Kurskiego, Bartosza Wielińskiego, czy też z wywiadów z Włodzimierzem Cimoszewiczem i Radosławem Sikorskim. Cóż, na marginesie trzeba przyznać, że „GW” wyborcza wybrała wyjątkowo bezstronnych ekspertów…

Polska ma być niczym Hiszpania za czasów generała Franco. Ta wizja jest nieakceptowalna przez Unię Europejską i niestety musi doprowadzić do polexitu. Stanie się tak, nawet jeśli rząd będzie wrzeszczał, że tego nie chce— grzmi były szef dyplomacji za rządów PO.

Ale prawdziwym majstersztykiem w graniu na emocjach przerażonych lemingów i antypisowców jest komentarz Jarosława Kurskiego.

Ta władza nie ma poczucia wstydu. My, wolni obywatele musimy się wstydzić za nią— zaczyna Kurski, przechodząc do ataków na PiS.

W ciągu dwóch lat rządów PiS Polska z prymusa stała się pariasem Europy— stwierdza wicenaczelny „GW’. I już te słowa mówią nam wiele, skoro bycie „prymusem” Kurski nazywa postawę ciągłego klękania wobec Brukseli i Berlina.

Oprócz powtarzania krzyków o „zamachu na wolności obywatelskie, trójpodział władzy i niezależne sądy”, oskarżenia idą jednak o wiele kroków do przodu…

Rząd PiS depcze wolę narodu. Najmocniejszą legitymację polityczną w dziejach, jaką jest głos 13,5 mln Polaków, którzy w referendum w czerwcu 2003 r., powiedzieli Unii TAK

— pisze, atakując jednocześnie prezydenta i PiS, że sami nie otrzymali tak mocnej legitymacji wyborczej, a „wypychają Europę z Polski”.

Wczoraj przeżyliśmy najgorszy dzień od 1989 r. Dzień zażenowania postawą człowieka, który sprawuje urząd prezydenta Polski [Czyżby Kurski gardził prezydentem, skoro nie napisze wprost „prezydenta”? – przyp. red.]. Dzień wstydu wobec przyjaciół i sojuszników na Zachodzie za rząd, który wiedzie Polskę ku Wschodowi

— stwierdza Jarosław Kurski.

Równie absurdalne tezy padają z tekstu Bartosza Wielińskiego.

Założycielom wspólnoty nie mieściło się w głowie, że po II wojnie światowej i po pół wieku komunizmu jakiś kraj dobrowolnie zwróci z demokratycznej drogi

— pisze dziennikarz, który najwidoczniej zapomniał, że „ojcom założycielom” nie mieściło się w głowie, że Europa zostanie wypłukana ze swoich chrześcijańskich korzeni i przyjmie ostry kurs na lewactwo.

Wieliński straszy, że PiS może w „dłuższej perspektywie” doprowadzić do polexitu.

Puszczają cumy, Polska rozpoczyna dryf na wschód

— wieszczy złowieszczo redaktor pisma z Czerskiej.

Cóż za przewrotność! Po decyzji Brukseli zapanował istny szał wśród tych, którzy sami podburzali i błagali w UE o takie kroki… Teraz udają przerażonych?! Jakiż to patriotyzm (a raczej jego brak), który każe gnębić własną Ojczyznę tylko dlatego, że Polacy wybrali w końcu inną partię rządzącą.

wpolityce.pl/”GW

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Tępa trzodo z Czerskiej,Wasz kwik normalnych ludzi obchodzi jak zeszłoroczny śnieg.Z eurokolchozu nikogo wyrzucić, ot tak sobie nie można ,jeżeli będą próbowali to uczynić, jedynie potwierdzą swój odgórny lewacki totalitaryzm.Wowczas będzie można ze spokojnym sumieniem z przytupem opuścić ten niedługo będący faktem z związek kalifatow.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ