Jarosław Kurski wylewa gorzkie żale we francuskim „Libération”: “Polska to państwo policyjne, a Kaczyński zachowuje się jak monarcha”

fot: youtube

Wicenaczelny „Gazety Wyborczej” Jarosław Kurski wylewa gorzkie żale w wywiadzie z francuskim dziennikiem „Libération”. Zdaniem Kurskiego „politykę rządu PiS można porównać do polityki Putina, a TVP przypomina coraz bardziej rosyjską telewizję państwową”.

Dławienie demokracji postępuje. Znajdujemy się na progu przekształcenia naszego kraju w państwo policyjne. Jest zupełnie jak w „Procesie” Kafki: każdy może zostać oskarżony, skazany i ukarany. Bez poszanowania praw człowieka. Wola Jarosława Kaczyńskiego, który zachowuje się jak monarcha, wystarczy, aby zostać skazanym i pozbawionym wszelkich praw obywatelskich—twierdzi wicenaczelny „GW”. Według niego media publiczne zostały „za pomocą czystek przekształcone w media narodowe.

A dla niektórych nawet w kanał propagandowy rządu. Oni nawet nie próbują przedstawiać punktu widzenia przeciwnej strony. Jest to machina propagandowa porównywalna z rosyjską telewizją państwową. Rząd (PiS) nie szanuje praw mniejszości politycznych—żali się Kurski dalej. Jak zaznacza wicenaczelny „GW” PiS wygrał wybory w 2015 r. i teraz uważa, że „może wszystko zmieniać nie pytając o zdanie opozycji”.

Oni zamienili Trybunał Konstytucyjny w pustą skorupę. Teraz zabierają się za podział i równowagę władz. Ustawy reformujące system sprawiedliwości, zatwierdzone przez Sejm w piątek, dają władzy wykonawczej kontrolę nad sądownictwem. […] Wolne sądy to przeszłość—przekonuje Kurski. Jak twierdzi „czuje się pozbawiony swojego państwa, a to takie uczucie, jakby skradziono mu jego własne życie”.

Byłem antykomunistycznym działaczem prodemokratycznym od 1979 r. Miałem 16 lat i marzyliśmy o demokratycznej Polsce, zintegrowanej z Unią Europejską. Dzisiaj, gdy patrzę na moich przyjaciół z tego okresu, to większość jest przeciwna obecnemu rządowi, ale niektórzy przyjęli jego politykę. Na przykład obecny minister kultury, który próbuje uchwalić szkodliwą dla mediów ustawę. Wszyscy oni byli przeciwnikami komunizmu, ale nigdy nie byli demokratami. To rozczarowujące—zaznacza wicenaczelny „GW”. Jego zdaniem ponad 30 proc. Polaków popiera PiS bo partia rządząca „dała im pieniądze”, ale to rozdawnictwo „na długą metę nie jest do utrzymania” i kieruję Polskę na drogę „wenezuelską lub grecką”.

Możemy porównać politykę obecnego rządu do polityki Władimira Putina, który posługuje się hasłem godności narodowej, by trzymać ludność w ryzach. Kaczyński stosuje podobną retorykę: „Jesteśmy narodem europejskim, ale odrzucamy dyktat Brukseli”. To działa. Rasistowskie demonstracje w dniu Święta Niepodległości 11 listopada odbyły się pod ochroną rządu, który nazwał je „patriotycznymi”. To wstyd. Na murach stolicy wciąż widnieją dziury po pociskach z Powstania Warszawskiego w 1944 r. przeciwko nazistom—twierdzi Kurski.

wpolityce.pl, liberation.fr

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ