Patryk Jaki zniszczył narrację opozycyjnych mediów! Trzeba sobie zadać pytanie, kto zarobił na reprywatyzacji. Zarabiały rodziny polityków PO. Przypadek?

Jak tworzyliśmy komisję weryfikacyjną byłem przekonany, że polskie państwo może wygrać z mafią reprywatyzacyjną. (…) Duża siła i determinacja sprawiła, że teraz możemy się pochwalić sporymi sukcesami

— powiedział w programie „Piaskiem po oczach” (TVN24) Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości i przewodniczący komisji weryfikacyjnej.

Prowadzący rozmowę redaktor Konrad Piasecki zasugerował, że PiS-owi nie będzie łatwo wygrać wyborów w Warszawie i być może właśnie dlatego wiceminister Jaki nie zabiega tak silnie o to, żeby kandydować na prezydenta Warszawy.

To prawda, dlatego się nie palę. Z drugiej strony jak człowiek pomyśli jak wielki bałagan panuje w tym mieście, to ja jestem przekonany, że Warszawa na to nie zasługuje

— mówił Patryk Jaki.

W samym 2014 roku Hanna Gronkiewicz-Waltz oddała nieruchomości różnym mafiom reprywatyzacyjnym o wartości 1,5 mld zł. Gdyby to pomnożyć przez 11 lat to znaczy, że Warszawa oddała budżet inwestycyjny na dekadę różnym mafiom reprywatyzacyjnym

— dodał.

Przewodniczący komisji weryfikacyjnej wytłumaczył, dlaczego to Hanna Gronkiewicz-Waltz, a nie śp. Lech Kaczyński, jest odpowiedzialna za sprawę Noakowskiego 16.

Różnica polega na tym, że kiedy zreprywatyzowano tę kamienicę i państwo Waltzowie zarobili sobie ponad 5 mld zł, dopiero mieszkańcy zaczęli szukać w archiwach. Tam znaleźli pierwsze ślady fałszerstwa. To był 2007 rok. Te ślady fałszerstwa dostarczają do Hanny Gronkiewicz-Waltz i ówczesnego prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego. Prezydent Lech Kaczyński zwraca się do Hanny Gronkiewicz-Waltz, że tę reprywatyzację trzeba cofnąć. Hanna Gronkiewicz-Waltz nic nie robi, mimo że ma już taką wiedzę

— mówił.

Wiceminister sprawiedliwości odniósł się do uwagi redaktora Piaseckiego, że urzędnik PiS, Mirosław Kochalski, który wydał decyzję reprywatyzacyjną w sprawie kamienicy przy ul. Nabielaka 9 wciąż pozostaje wiceprezesem Orlenu.

Gdyby to ode mnie zależało, zostałby odwołany nawet teraz smsem. Przepraszam, ale to nie ode mnie zależy

— powiedział.

To nie zmienia faktu, że stawianie równości pomiędzy tym zachowaniem jest nieporównywalne. Za Hanny Gronkiewicz-Waltz oddano nieruchomości warte miliardy złotych, za Kochalskiego znacznie mniej. Hanna Gronkiewicz-Waltz wiedziała już o tych wszystkich przekrętach i nic nie robiła. W 2005 roku ta wiedza nie była powszechna. Trzeba sobie zadać pytanie kto zarobił? Można wtedy dotrzeć do prawdy. Zarabiały rodziny polityków PO, a nie pana Kochalskiego i innych polityków PiS. Przypadek?

— dodał.

Wiceminister Jaki odniósł się do kwestii uruchomienia procedury artykułu 7 przez Komisję Europejską.

To wcale nie chodzi o żadną praworządność. Chodzi o to, że polskie państwo nie chce być już miejscem postkolonialnym, z którego można wyprowadzać pieniądze. Chodzi tutaj o argumenty typowo ekonomiczne i polityczne. Ekonomiczne ,bo polska buduje Centralny Port Lotniczy, odbudowuje handel i żeglugę na Odrze, odbudowujemy naszą energetykę. Od kiedy Polska jest suwerenna, to państwa zachodnie po prostu tracą miliardy złotych

— powiedział.

Ta procedura jest po to, żeby postawić Polskę pod pręgierzem, ponieważ Polska odbudowuje swoją podmiotowość i realnie, ekonomicznie zagraża ich interesom

— dodał.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ