Nawet Rafał Dutkiewicz to przyznaje: “Jarosław Kaczyński po raz kolejny pokazał, że ma nie najgorszy słuch społeczny”

W serwisie Onet.pl odnotowujemy interesujący wywiad z Rafałem Dutkiewiczem. Prezydent Wrocławia poza potwierdzeniem, że za rok przestanie sprawować funkcję włodarza miasta, pokusił się też o ocenę ogólnopolskiej polityki. Co ciekawe, nie jest to rytualna krytyka władzy…

O decyzji Jarosława Kaczyńskiego ws. zmiany na stanowisku premiera:

Zakładam, że jego decyzja była związana z kwestiami natury gospodarczej, które stanowią domenę Mateusza Morawieckiego. Sądzę też, że Kaczyński nie pomylił się w kwestiach wizerunkowych. Nawet bardzo twardy elektorat partii rządzącej przyjął – po początkowej wstrzemięźliwości – zmianę pani premier na pana premiera z zadowoleniem, natomiast w części elektoratu, który nie był mocno związany z PiS, postać Morawieckiego wzbudza nadzieje. W tym znaczeniu Jarosław Kaczyński po raz kolejny pokazał, że ma nie najgorszy słuch społeczny. Mówię o tym, przypominając raz jeszcze, że zwolennikiem PiS-u nie jestem

— podkreślił Dutkiewicz.

O nowym premierze:

Z jednej strony nie jestem zwolennikiem rządów PiS-u, a z drugiej lubię, cenię i znam dobrze Mateusza Morawieckiego. Nie cenię rządów PiS-u, ponieważ balansują na granicy kwestii związanych z liberalną demokracją, a parokrotnie te granice bardzo mocno naruszyły. Z drugiej strony gospodarka miewa się bardzo dobrze i cały czas się rozpędza. Uszczelnienie systemu finansowego zadziałało. Nie można więc odmówić Mateuszowi Morawieckiemu, wtedy jeszcze wicepremierowi, sukcesów.

Ponieważ cenię i lubię Morawieckiego oraz nasz kraj, dobrze życzę premierowi. Mam nadzieję, że zmiana na stanowisku premiera ma na celu uspokojenie sytuacji

— czytamy.

O zmianach w polskim społeczeństwie:

Zwycięstwo i ugruntowane poparcie dla PiS-u jest efektem nie tylko pracy PiS-u, ale też różnego rodzaju zaniedbań, które się zdarzały wcześniej. To oczywiście nie jest tak, że Polska była w ruinie, bo to głupie hasło. Polska się rozwijała, jednak w kwestii instytucjonalnego wzmacniania państwa i pewnej wrażliwości społecznej nie działo się odpowiednio wiele.

O wyborach w roku 2019:

W dalszym ciągu stawiam tezę, że w 2019 roku PiS może nie wygrać wyborów, chociaż nie widać żadnych symptomów, żeby tak się miało stać, a opozycję wciąż mamy bardzo słabą. Być może jest to populistyczne podejście, ale z punktu widzenia zaspokajania pewnych potrzeb społecznych, PiS wstrzeliwuje się od ostatnich wyborów bardzo trafnie. Kapitał, który został zbudowany na 500 plus, jest bardzo silny.

O zmianach w kodeksie wyborczym:

Wydłużenie kadencji oceniam pozytywnie. To jest dobra poprawka, zwłaszcza że wprowadzono zasadę dwukadencyjności. W cyklu samorządowym niektóre projekty realizuje się dość długo, więc teraz każdy będzie miał na to pięć albo 10 lat. To wystarczająco długo, by pokazać, że się potrafi rządzić. Mam jeszcze pewne uwagi do kwestii komisarzy wyborczych. Wydaje mi się, że następuje nie tyle upolitycznienie co urządowienie tego przedsięwzięcia.

źródło:  wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ