Witold Gadowski: “Skoro Timmermans jest takim dewotem praworządności, to niech się zajmie przykładami, gdy zabito ludzi na skutek wyroków sądowych”

Komisja Europejska i pan Timmermans zabierają się już na poważnie do ukarania Polski za zmianę systemu prawnego– mówi Witold Gadowski z „Komentarzu Tygodnia” na YouTube.

Dziennikarz „Sieci” apeluje do swoich fanów, by przesyłali do ministra spraw zagranicznych informacji na temat swoich spraw sądowych, w których zostali pokrzywdzeni.

Proszę moich widzów i czytelników, by przekazywali do MSZ opisy tego jak system prawny obszedł się z nimi. Proszę przesłać te dziesiątki tysięcy spraw, w których zwykli obywatele zostali skrzywdzeni przez ten broniony prze Komisję Europejską system prawny. Niech wszystkie te sprawy udokumentuje MSZ i przedstawi panu Timmermansowi. Skoro pan Timmermans jest takim dewotem praworządności, to niech się zajmie tymi kilkudziesięcioma tysiącami przykładów, gdy zniszczono kariery, wręcz zabito ludzi na skutek wyroków sądowych, za które sędziowie nie ponieśli żadnych konsekwencji

– powiedział Gadowski.

Publicysta zapowiada też, że w najbliższym czasie ujawni informację nt. Słynnego „katarskiego inwestora”, który za czasów PO miał kupić Stocznię Gdańską.

Czeka nas opowieść o tajemniczym inwestorze katarskim, który miał przejąć Stocznie Gdańską. A jak wiadomo – nie przejął. Dlaczego? Pojawi się dziwny handlarz bronią. Pojawi się dziwne konsorcjum, którego prawnicy na spotkanie z panem Gradem, na którym miała być podpisana umowa na sprzedanie części produkcyjnej stoczni przyszli bez pełnomocnictw. Pojawi się historia tego jak wydzielono w samym środku terenu, który miał być sprzedany Katarczykom małą halę, która przeszła na własność pewnego sprytnego gdańszczanina, który próbował w ten sposób wyłudzić pieniądze

– mówi Gadowski.

Będzie również o tym, jak pan A. – handlarz bronią, w sprytny sposób, za pomocą inwestora katarskiego, którego nigdy nie było, usiłował odebrać swoje należności w przedsiębiorstwie Bumar

– dodaje.

Gadowski komentuje też nowy serial TVP „Korona Królów”. Mimo, że nie chce krytykować produkcji Telewizji Polskiej, to zwraca uwagę na pewne szczegóły.

Jeżeli chcecie wykonać taki ukłon w stronę Litwinów, to muszę przypomnieć historyczną prawdę. W czasach Łokietka na Litwie mówiono językiem staroruskim, który jest protoplastą dzisiejszego języka białoruskiego. Ten język litewski, który zastosowaliście państwo w filmie jeszcze 150 lat temu nie funkcjonował w tej formie

– stwierdził.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ