Kaleta po posiedzeniu KW: Zobaczyliśmy, jak bezrefleksyjnie można było oddawać nieruchomości z mieszkańcami

fot:youtube

Pan kurator nie był w stanie przez lata znaleźć informacji, że pan Józef Pawlak od 1949 roku nie żyje. Jednocześnie z dokumentów nie wynika, żeby jakiekolwiek poszukiwania prowadził od 2009 roku. Jeśli tak samo wykonywał obowiązki powierzone mu przez SKW, to powinno to spotkać się przynajmniej ze zdziwieniem osób, które odpowiadały za tę służbę

— powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl Sebastian Kaleta, członek komisji weryfikacyjnej.

wPolityce.pl: Dzisiejsze posiedzenie Komisji Weryfikacyjnej było poświęcone sprawie reprywatyzacji kamienicy przy ul. Łochowskiej 38. Dotarli Państwo do dość ciekawych informacji dotyczących tej sprawy. Chyba szczególnie istotny jest tutaj przebieg kariery zawodowej kuratora ustanowionego dla nieżyjącego pana Józefa Pawlaka?

Sebastian Kaleta: Rzeczywiście, pan Zbigniew Lichocki, który był kuratorem osoby nieznanej z miejsca pobytu, jak się okazało 135 letniego dzisiaj pana Józefa Pawlaka, jednocześnie, jak sam zeznał, do 2015 roku był dyrektorem Biura Prawnego SKW. Można powiedzieć, że był najważniejszym prawnikiem w polskim kontrwywiadzie wojskowym.

Czy jest w takim razie możliwie, że tak doświadczona osoba mogła tak nieudolnie poszukiwać pana Józefa Pawlaka?

Pan kurator nie był w stanie przez lata znaleźć informacji, że pan Józef Pawlak od 1949 roku nie żyje. Jednocześnie z dokumentów nie wynika, żeby jakiekolwiek poszukiwania prowadził od 2009 roku. Jeśli tak samo wykonywał obowiązki powierzone mu przez SKW, to powinno to spotkać się przynajmniej ze zdziwieniem osób, które odpowiadały za tę służbę.

Do tego też urzędniczka BGN w warszawskim ratuszu nie chciała za bardzo odpowiadać na Państwa pytania. Zasłaniała się tajemnicą radcowską między innymi w momencie, gdy została zapytana o to, czy decydując się na ustanowienie kuratorem Józefa Pawlaka pana Zbigniewa Lichockiego sprawdziła, czy Józef Pawlak rzeczywiście w ogóle żyje.

Rzeczywiście pani mecenas zatrudniona w ratuszu nie chciała informować o tym, co jako urzędnik w tej sprawie zrobiła. Natomiast komisja posiada wiele informacji na temat jej działań w dokumentach.

Czy ta pani będzie jeszcze przesłuchiwana na niejawnym posiedzeniu komisji?

Będziemy na posiedzeniu niejawnym zastanawiać się, co w tej sprawie zrobić. Natomiast materiał dowodowy, który zgromadziliśmy jest na tyle bogaty, że zdecydowaliśmy się zamknąć rozprawę i przygotować projekt decyzji.

Która z informacji pozyskanych przez Państwa w związku z dzisiejszymi przesłuchaniami dotyczącymi sprawy reprywatyzacji kamienicy przy ul. Łochowskiej 38 jest według pana najważniejsza?

Najważniejsze jest to, że zobaczyliśmy, jak bezrefleksyjnie można było oddawać nieruchomości z mieszkańcami w sytuacji, kiedy jedyny właściciel od 70 lat nie żyje. Gdyby nie powstanie komisji weryfikacyjnej, prowadzone przez prokuraturę prace w zakresie wyjaśnienia afery reprywatyzacyjnej być może taki proceder dalej by trwał.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ