Afera z pieniędzmi KOD to drobiazg? Kijowski: ”Mój udział był dosyć marginalny. Nie umiałem sprzeciwić się kłamstwom na mój temat”

fot: youtube

Ten serial chyba nigdy się nie skończy! Mateusz Kijowski znów nie widzi swojej kompromitującej roli w aferze z fakturami, które wystawiał Komitetowi Obrony Demokracji. Kijowski uważa, że jego udział w tej aferze był…marginalny.

 

(…) to nie ja te wydarzenia wywołałem. Mój udział był dosyć marginalny. Ja jedynie nie umiałem sprzeciwić się kłamstwom, które na mój temat opowiadano. A przynajmniej nie tak skutecznie, żeby media to usłyszały i przekazały. (…)Od wielu miesięcy przypuszczano różne ataki na cały ruch i na mnie osobiście. (…) Do tych ataków z zewnątrz przyłączyli się później moi współpracownicy. To spowodowało, że ruch i organizacja straciły impet.**

– powiedział Mateusz Kijowski w wywiadzie dla portalu faktypilskie.pl.

Mateusz Kijowski uważa też, wbrew badaniom opinii publicznej, że większość Polaków sprzyja opozycji, chociaż nie szczędzi też cierpkich słów partiom politycznym, które stają przeciwko PiS.

Oczywiście, że istnieje opozycja. Większość obywateli jest w opozycji wobec rządu i rządzącej partii.(…) To opozycja – czyli ludzie, którzy się nie identyfikują z pomysłami rządzącej większości. Niestety większość z nieidentyfikujących się nie identyfikuje się również z żadną inną siłą polityczną. A w konkretnych rozwiązaniach są nawet gotowi poprzeć partię rządzącą. Bo to gotowe pomysły. Inne partie nie proponują dzisiaj gotowych pomysłów w wielu obszarach. A jeżeli proponują, to nie mają pojęcia, jak je zrealizować. Nawet, jeżeli ludzie nie akceptują całej propozycji partii, to dla poszczególnych kawałków łatwo znaleźć poparcie.

– stwierdził w rozmowie z portalem faktypilskie.pl.

Pytany, czy to od afery z jego udziałem nie rozpoczął się proces obumierania opozycji, Kijowski zaprzeczył.

Przypisuje mi Pani nadludzkie moce. Abstrahując od tego, co i z jakiego powodu wydarzyło się rok temu, to gdyby przyjąć, że cała siła opozycji była zawieszona na jednym człowieku, oznaczałoby to, że nigdy jej nie było. To całkowicie absurdalna teza.

– powiedział.

Mateusz Kijowski z każdym wywiadem staje się osobą coraz bardziej groteskową. Oderwany od rzeczywistości i rozżalony snuje swoje teorie, które nikt już chyba nie traktuje poważnie.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ