Gdzie się podziało 10 mln zł?

Michał Rażniewski, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

Przedwczoraj radni w Jeleniej Górze po burzliwej, trwającej ponad 6 godzin sesji uchwalili budżet na 2018 r. Dlaczego Regionalna Izba Obrachunkowa nie reaguje? – dopytują opozycyjni radni. W dokumencie zabrakło bowiem 10 mln zł na oświatę.

Przypomnijmy, że podczas grudniowej sesji radni nie uchwalili budżetu na 2018 r. Projekt przedstawiony przez prezydenta Marcina Zawiłę z PO nie uwzględnił bowiem 10 mln zł, które są potrzebne na oświatę w mieście. Zastrzeżeń było więcej, ale ta sprawa miała kluczowe znaczenie. O dziurze wiedziała Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO), bo została powiadomiona przez przewodniczącego rady Leszka Wrotniewskiego. RIO problemu jednak nie widzi, co rozczarowuje radnego, tym bardziej że izba zwykle przywiązuje dużą wagę do realności planowanych budżetów.

– Koszty ujęte w projekcie budżetu były po prostu zaniżone. Gdy projekt trafił do RIO, postanowiłem przedstawić dodatkową informację, którą otrzymali m.in. radni z komisji oświaty, czyli rzeczywiste koszty oświatowe na 2018 r. Byłem przekonany, że opinia RIO zobowiąże władze miasta do skorygowania budżetu, ale z pisma, które otrzymałem, wynikało, że niestety izba niedoszacowaniem budżetu nie jest zainteresowana – mówi „Dodatkowi Dolnośląskiemu” Leszek Wrotniewski. Co na to RIO?

– Opinie regionalnych izb obrachunkowych formułowane są niezależnie od wyników prac organów stanowiących o projektach budżetów i dotyczą ich zgodności z obowiązującymi przepisami prawa. Ocena celowości i zasadności przyjętych w projekcie budżetu wielkości zastrzeżona jest do wyłącznej właściwości organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego – oceniła prezes Izby we Wrocławiu Lucyna Hanus w odpowiedzi udzielonej jeleniogórskiemu radnemu.

Jak dodaje radny Leszek Wrotniewski, zadłużenie Jeleniej Góry na koniec 2017 r. wynosi ok. 130 mln zł, a teraz ma wzrosnąć o dodatkowe 50 mln zł. A argumenty prezydenta na sesji kończyły się na stwierdzeniach, że pieniądze na oświatę się znajdą. – Zaproponowaliśmy poprawkę, która tworzyła rezerwę na sfinansowanie budżetu, ale ten pomysł nie znalazł akceptacji – mówi radny.

Podobnie zresztą jak inne poprawki opozycji, z których wszystkie przepadły w głosowaniu. Ostatecznie budżet został uchwalony z niedoszacowaniem o 10 mln zł. 12 radnych było za, 11 przeciw. O przyjęciu uchwały zdecydował więc jeden głos – radnego, który w trakcie sesji zmienił zdanie.

“Dodatek Dolnośląski” Gazeta Polska Codziennie

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ