G. VERHOFSTADT BEZ KARY ZA NAZWANIE POLAKÓW NEONAZISTAMI I FASZYSTAMI

Guy Verhofstadt / flickr.com/Chatham House/CC BY 2.0

Guy Verhofstadt, lider Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy, nie poniesie konsekwencji za swoje słowa nt. uczestników warszawskiego Marszu Niepodległości.

Podczas listopadowej debaty w Parlamencie Europejskim belgijski polityk określił kilkadziesiąt tysięcy Polaków, którzy wzięli udział w Marszu Niepodległości, mianem neonazistów i faszystów.

Słowa te spotkały się z krytyką części polskich europosłów. Zdzisław Krasnodębski i Marek Jurek wystosowali pismo do przewodniczącego PE Antonio Tajaniego, w którym wnioskowali o pociągnięcie Guya Verhofstadta do odpowiedzialności regulaminowej.

Antonio Tajani odpowiedział na list europosłów wskazując, że musi szanować wolność wypowiedzi posłów i nie doszukał się złamania regulaminu w wypowiedzi belgijskiego eurodeputowanego.

Trudno pogodzić mi się z taką oceną tej sytuacji – mówił w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja prof. Zdzisław Krasnodębski, poseł do Parlamentu Europejskiego.

– Pan przewodniczący Tajani powołuje się na art. 11 ust. 3 regulaminu Parlamentu Europejskiego. Jednak tam wyraźnie jest powiedziane, że „w debatach parlamentarnych posłowie wystrzegają się wypowiedzi lub zachowania o charakterze zniesławiającym”. Verhofstadt od dawna wykazuje bardzo negatywny stosunek wobec Polski, ta wypowiedź też miała charakter zniesławiający, więc podważając postawę prawną w swojej decyzji pan przewodniczący sam sobie przeczy. Z przykrością stwierdzam, że można dojść do konkluzji, iż Polskę i Polaków można obrażać bezkarnie – zwrócił uwagę polityk.

Zdzisław Krasnodębski w kontekście słów Guya Verhofstadta przypomniał sprawę wiceprzewodniczącego PE Ryszarda Czarneckiego. W ostatnim czasie skrytykował on europoseł Różę Thun za jej udział w krytycznym wobec obecnego rządu reportażu i stał się celem ataków lewicowych europejskich polityków.

Prof. Zdzisław Krasnodębski nie wykluczył również, że wraz z europosłem Markiem Jurkiem wystosują kolejne pismo do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Antonio Tajaniego.

źródło: radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ