Skandal w Urzędzie Marszałkowskim! A gdzie było CBA?

cba.jpg
fot: youtube

W związku z materiałami do których dotarła redakcja GPC marszałek województwa Cezary Przybylski nakazał natychmiast wszcząć kontrolę w wydziale informatyki. W efekcie – stanowisko traci dyrektor IT. Sprawą nagranych urzędników zainteresowało się także  m.in. Radio Wrocław i TVP 3 Wrocław.

Przypomnijmy, że sześciu urzędników, którzy zostali nagrani to m.in. pracownicy działu projektów i rozliczeń wydziału informatyki w urzędzie marszałkowskim. Na nagraniach mówią wprost, że przetarg na prawie półtora miliona zł był ustawiony. Ale gdy wokół sprawy zrobiło się głośno, bo jeden z wykonawców zgłosił zastrzeżenia do specyfikacji istotnych warunków zamówienia, to postępowanie udało się unieważnić z zupełnie innych powodów. Dzięki temu w razie czego w Krajowej Izbie Odwoławczej urzędnicy, jak stwierdzili – znów będą mogli „zrobić z siebie idiotów”. Mieli także mówić, w razie niewygodnych pytań, że specyfikacja była po prostu źle napisana.

Po zapoznaniu się ze zgromadzonym przez naszą redakcję materiałem i przeprowadzeniem przez urząd wewnętrznej kontroli w wydziale, zapadła decyzja o usunięciu ze stanowiska dyrektora IT. Wobec pozostałych pracowników urzędu prowadzone jest postępowanie dyscyplinujące. Urząd, po przeprowadzonej kontroli, uznał także, że musi powiadomić prokuraturę i CBA.

Piotr Kaczorek z CBA poinformował TVP 3 Wrocław, że zawiadomienie otrzymała Prokuratura Rejonowa Wrocław – Śródmieście, a wrocławska delegatura CBA, która został poinformowana o sprawie podejmie czynności, jeżeli zostaną jej zlecone. Dodajmy, że do redakcji GPC informacje o tym, że przetarg może być ustawiony wpływały jeszcze przed terminem składania ofert. A jedna z nagranych urzędniczek stwierdziła, że „cały rynek wiedział, że przetarg jest ustawiony”. Dziwi tym bardziej fakt, że wrocławska delegatura CBA ma zamiar podjąć odpowiednie czynności, dopiero teraz, gdy otrzyma takie polecenie od prokuratury.

Przypomnijmy, że przetarg o którym mowa rozpisano w Urzędzie Marszałkowskim w sierpniu. Zamówienie dotyczyło zakupu systemu kopii zapasowych i archiwizacji.

Zastrzeżenia do specyfikacji jako pierwsza zgłosiła kancelaria prawna z Poznania reprezentująca spółkę z Wrocławia. Według nich opis zamówienia naruszał zasady uczciwej konkurencji. Potwierdzają to także urzędnicy, którzy zostali nagrani. Twierdzą, że jeden z nich brnął, aby przetarg wygrała firma z Warszawy. Urzędnicy rozmawiali także o innym przetargu wokół którego też według nich miał być cyt. „syf”.  W tym wypadku chodziło o zmówienie na drukarki, którego pracownikowi urzędu, nie udało się „ustawić”.

W rozmowach pojawia się też wątek dotyczący Gazety Polskiej. Jeden z nagranych urzędników zwrócił uwagę, że Gazeta Polska jest prawicowa i może sporo namieszać. Jak podkreślili urzędnicy: „ogólnie zrobił się dym polityczny, dym stołkowy i dym, że coś wyszło”. Pracownicy z wydziału informatyki zwrócili uwagę, że jest to również rysa na ich honorze. I, że każdy przetarg da się ustawić pod konkretnego wykonawcę, ale trzeba umieć to robić.

Gazeta Polska Codziennie

Czytaj Skandal na Dolnym Śląsku ! Nagrani urzędnicy: „Jak tu wejdzie CBA”

„Przetarg jest ustawiony – wiedział o tym cały rynek”

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ