Haniebna triada: ulica, zagranica i teraz faszyzm. Melodia opozycji coraz bardziej odrealniona

Podstawowe fakty zostały już doskonale opisane na tych łamach przez Łukasza Adamskiego.

 

Tutaj tylko zacytuję kluczowe zdania:

A więc po reportażu TVN o grupie łysych idiotów chwalących Hitlera polskie władze:

— stanowczo potępiły neonazizm

— zapowiedziały ściganie neonazistów

— dokonały pierwszych zatrzymań neonazistów

— zapowiedziały zdelegalizowanie organizacji neonazistowskiej

— Premier podziekował dziennikarzom za tropienie neonazistów

Jaka jest na to odpowiedź przeciwników rządu? Kaczor dawał przyzwolenie na nazizm. No bo tak.

Myślę jednak, że sprawa ma także drugie dno. Ta akcja ma cechy dobrze zaplanowanej kampanii. Moment uderzenia, natychmiastowe wypuszczenie uderzenia politycznego na podstawie wcześniej przygotowanych materiałów, błyskawiczne przełożenie na zagranicę.

 

No i jeszcze wejście Wałęsy do gry. A pamiętajcie państwo – jak wpuszczają Wałęsę, to znaczy, że uderzają na całego.

Mamy najwyraźniej do czynienia z próbą dostarczenia opozycji nowego paliwa. Do wypalającej się ulicy, słabnącej po kontrofensywie premiera Morawieckiego (z użyciem prawdy o reformach w Polsce) presji zagranicy, ma dojść zarzut faszyzmu. I nieśmiertelnie żwawa w komunizującej Europie „walka z faszyzmem”.

Że to pomysł szkodliwy dla Polski? Tak, wiedzą o tym. Że to w Polsce nie będzie miało żadnego przełożenia na scenę polityczną, bo wszyscy wiedzą iż rządzą Polską środowiska patriotyczne, antytotalitarne, wrogie od zawsze zarówno nazizmowi jak komunizmowi? Też wiedzą. Ale wchodzą w to, być może nie mając innego wyjścia. Bo tak kiepskie i śmierdzące paliwo jest jedynym, jakie posiadają.

W końcu nie siądą do stołu żeby podyskutować o gospodarce z premierem Morawieckim, o polityce społecznej z wicepremier Szydło, o ściganiu przestępców z ministrem Ziobro. W takiej dyskusji nie mieliby nic do powiedzenia. Dosłownie nic. Idą więc w faszyzm, dokładając go do ulicy i zagranicy.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ