Wójcik: “W czasach PO prokuratura uznała swastykę za znak symbolizujący szczęście – tak „walczono” wtedy z neonazizmem”

fot: youtube.com

Pan Piotr Rybak nigdy nie był członkiem „Solidarnej Polski”. Rzeczywiście znalazł się na jednej z konwencji, ale nie był na nią imiennie zaproszony. (…) Pan Piotr Rybak spotkał się także z Donaldem Tuskiem. Czy to oznacza, że Donald Tusk wiedział, że Piotr Rybak ma takie, a nie inne poglądy i że za kilka lat spali kukłę Żyda?

— powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości, odnosząc się do szybkiej

wPolityce.pl: Opozycja wykorzystuje sprawę stowarzyszenia „Duma i Nowoczesność”, by kreować narrację o parasolu ochronnym, rzekomo rozpostartym nad neonazistami przez obecny rząd.

Michał Wójcik: Zwróćmy uwagę, jaka jest dynamika sytuacji w ostatnich godzinach. Mamy dużą skuteczność prokuratury. Natychmiastowo wszczęto postępowanie, a w ciągu kilkunastu godzin nastąpiły pierwsze zatrzymania pierwszych osób wcześniej uwidocznionych na nagraniu filmowym. Prokuratura działa więc skutecznie, co wpisuje się w obecną filozofię prokuratury, kierowanej przez Zbigniewa Ziobro – osoby, które łamią prawo natychmiast odczuwają tego konsekwencje, z pełną bezwzględnością. To, co widzieliśmy na nagraniu „Supewizjera” TVN, jest absolutnie porażające. Jest mi podwójnie przykro, gdyż te wydarzenia odbywały się w moim regionie, na Śląsku, który był wyjątkowo brutalnie potraktowany przez niemieckiego okupanta. Tysiące ludzi zostało tam zamordowanych przez Niemców: Powstańcy Śląscy, inteligencja, duchowieństwo. O tym wszystkim będziemy mówili w Sejmie, upamiętniając te ofiary. Warto tez wspomnieć że to decyzją Prokuratora Generalnego, w Prokuraturze Krajowej rozpoczęły się analizy, dotyczące wniosku o ewentualną delegalizację „Dumy i Niepodległości”. To bezprecedensowa sytuacja.

Decyzję wyda w tej sprawie sąd. Cieszę się z szybkich działań i natychmiastowej reakcji państwa. To wyróżnia Polskę na tle innych krajów. Warto dodać, że w Europie, bez przeszkód działają organizacje neonazistowskie lub rasistowskie.

Widzieliśmy niedawno demonstracje w europejskich miastach, w trakcie których setki neonazistów groziło śmiercią Żydom.

Dokładnie tak. Tym bardziej cieszą działania prokuratury.

Ale opozycja i związane z nią media „biją na alarm”, twierdząc, że „Polskę zalewa fala neonazizmu”.

To całkowita nieprawda. Kłamstwo opozycji udowodniły konkretne działania prokuratury.

Przedstawiciele Platformy Obywatelskiej zorganizowali dziś konferencję, w trakcie której stwierdzili, że znany z antysemickich pokazówek Piotr Rybak, uczestniczył w konwencji „Solidarnej Polski”.

Pan Piotr Rybak nigdy nie był członkiem „Solidarnej Polski”. Rzeczywiście znalazł się na jednej z konwencji, ale nie był na nią imiennie zaproszony. Pojawił się tam jako przedstawiciel „Ruchu Oburzonych”. Pamiętam to doskonale. Pan Piotr Rybak spotkał się także z Donaldem Tuskiem. Czy to oznacza, że Donald Tusk wiedział, że Piotr Rybak ma takie, a nie inne poglądy i że za kilka lat spali kukłę Żyda?

Rybak występował tez wielokrotnie na antenie telewizji TVN24.

Ale czy to oznacza, że ta telewizja znała prawdziwe poglądy pana Rybaka? Oczywiście, że nie. Nie wolno więc obarczać „Solidarnej Polski” i jej lidera, że Rybak aż tak się zradykalizuje. Nigdy ten człowiek nie był z nami związany.

Tymczasem stowarzyszenie „Duma i Nowoczesna” zostało zarejestrowane w czasach, gdy rządziła Platforma Obywatelska”, a ówczesny Trybunał Konstytucyjny wspólnie z prokuratorem Andrzejem Seremetem uznali, iż nie są w stanie stwierdzić, że krzyż celtycki jest symbolem rasizmu.

Dokładnie tak. To w czasach PO prokuratura uznała swastykę za znak symbolizujący szczęście – tak „walczono” wtedy z neonazizmem. Akt oskarżenia przeciwko Piotrowi Rybakowi wpłynął do sądu już w czasie, gdy Prawo i Sprawiedliwość było przy władzy. Piotr Rybak trafił za kraty w czasie naszych rządów. Odbywał karę w systemie dozoru elektronicznego, ale służba więzienna pod nadzorem sekretarza stanu Patryka Jakiego pozytywnie zaopiniowała wniosek o zamianę „obrączki” na celę. Ten fakt nie podlega żadnych wątpliwości. Trzeba być hieną, by przypisywać obozowi władzy tolerancję dla neonazistowskich działań. Borys Budka był ministrem sprawiedliwości. Pytam więc, co zrobił w tym czasie, jeśli chodzi o wojnę z neonazistami? Nie podjął takich działań, jakie dziś podejmują Zbigniew Ziobro i podlegli mu prokuratorzy. My bezwzględnie walczymy z przejawami rasizmu i neonazizmu. Polacy wycierpieli najwięcej w czasie hitlerowskiej inwazji, nie pozwolimy więc, by ktoś posługiwał się neonazistowskimi symbolami.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ