Naczelny autorytet znów dał znać o sobie. Olbrychski: “Jesteśmy w bardzo podłym miejscu w historii naszego kraju”

Olbrychski.jpg

Mam różne groźby w internecie, plugastwa na mnie wypisują. „Wypieprzaj z tego kraju, jak ci się społeczeństwo nie podoba”

— mówi Daniel Olbrychski w wywiadzie dla wyborcza.pl.

Znany aktor podzielił się swoimi spostrzeżeniami nt. wizyty premiera Morawieckiego w Budapeszcie i jego spotkania z Wiktorem Orbanem.

Zachowywał się jak przestraszony chłopczyk wobec surowego profesora, który się czuje dobrze

— stwierdził.

Przekonywał też, że jesteśmy coraz gorzej postrzegani na świecie. To oczywiście wina obecnej władzy.

Świat patrzy na nas z ogromnym zdumieniem, ludzie są delikatni, ale pytają, co się stało z tym wspaniałym społeczeństwem. Rządzący nami i my, społeczeństwo wspierające tych rządzących, będziemy wobec historii i naszych potomków winni największego w historii Polski zaniechania

— powiedział Olbrychski.

Nie zapomniał wspomnieć też o katastrofie smoleńskiej. Twierdzi, że polska rzeczywistość wygląda jakby o wszystkim decydował prezydent Rosji.

To jest tak, jak gdyby o tym wszystkim decydował Putin. (…) Rządzący nami i ci, którzy na nich głosują to w żargonie sowieckim „pożyteczni idioci”, którzy wymyślili zamach smoleński. Putin słusznie powiedział, że ten samolot wyleciał z Warszawy, a nie z Moskwy

— stwierdził.

To jest bzdura, która rozpętał Kaczyński z Macierewiczem, ale jakby na życzenie Moskwy

— dodał.

Komentował też Marsz Niepodległości, obrażając jego uczestników.

Obecni rządzący Polską, którzy zostali wybrani przez suwerena, przymknęli oczy. A ci haniebni i durni, podli ludzie organizujący takie manifestacje poczuli, że nic im za to nie będzie. Należy dawać temu odpór. Ale trzeba się liczyć, że policjanci zwrócą się przeciwko tym, którzy protestują wobec tego

— powiedział.

Nie zapomniał również o Telewizji Polskiej. Jego zdaniem, nawet Jerzy Urban był lepszy.

Urban czasów stanu wojennego był wybitnym demokratą w stosunku do tego, co teraz dzieje się w telewizji państwowej

— powiedział.

Jesteśmy w bardzo podłym miejscu w historii naszego kraju przez rządzących, których wspomaga znaczna część społeczeństwa

— dodał.

Skarżył się też na groźby pod jego adresem formułowane przez internautów.

Mam różne groźby w internecie, plugastwa na mnie wypisują. „Wypieprzaj z tego kraju, jak ci się społeczeństwo nie podoba”. Jak już nie będę „wypieprzał”. W stanie wojennym wyjechałem w jedną stronę

— powiedział, po czym dodał, że przy pierwszej okazji wrócił do Polski.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. Po co go pytać o cokolwiek To prasa robi z niego “autorytet” Kiedyś aktorów nazywano komediantami. Ludzie, przecież to nie są intelektualiści. To są tylko artyści. Olbrychski to nie Kmicic. On by nie obronił Częstochowy. On czy to w filmie czy na scenie nie mówi własnym tekstem. Co z niego za autorytet?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ