Brudziński: W Niemczech neonaziści maszerują na ulicach miast. Ale słyszymy z Brukseli i Berlina, że to my mamy problem?

Te kreatury, przebierające się w mundur niemieckich zbrodniarzy, chowają się w lesie, bo wiedzą, że na ulicy zostaliby pogonieni gdzie pieprz rośnie. A na ulicach niemieckich miast maszerują neonaziści w liczbie kilku tysięcy

— powiedział w programie „Gość Wiadomości” szef MSWiA Joachim Brudziński.

 

W Polsce, która podczas ostatniej wojny została tak doświadczona z rąk hitlerowskich barbarzyńców (…), trzeba być skończonym idiotą, aby przebierać się w mundur ss-mana i świętować urodziny Hitlera

— mówił Brudziński.

Ale Bogu dzięki jest to na szczęście margines

— dodał.

Te kreatury, przebierające się w mundur niemieckich zbrodniarzy, chowają się w lesie, bo wiedzą, że na ulicy zostaliby pogonieni gdzie pieprz rośnie. A na ulicach niemieckich miast maszerują neonaziści w liczbie kilku tysięcy

— zaznaczył

A my słyszymy z Brukseli i Berlina, że to my mamy problemem

— dodał.

Powiedzmy wyraźnie i powtórzę to. Zero tolerancji dla tego typu postaw

— podkreślił.

Brudziński zaznaczył również, że trzeba potępić gloryfikowanie nie tylko faszyzmy, ale również komunizmu.

Słyszymy, że Polsce grozi faszyzm, ale krzyczą to ludzie spod sztandaru Komunistycznej Partii Polski

— powiedział.

Skomentował także oskarżenia pod adresem uczestników Marszu Niepodległości.

W ten 60 tys. tłum weszła grupa bodajże ośmiu – w mojej ocenie prowokatorów – którzy wywiesili transparent z hasłami zabronionymi. Policja już ich namierza. Jestem przekonany, że wkrótce będą pierwsze zatrzymania

— mówił.

Jak zaznaczył szef MSWiA, dziękuje dziennikarzom za tropienie takich skandali, lecz dodał:

Jeżeli mogę mieć pretensje, to za to, że opublikowano ten materiał 7 miesięcy od nagrania.

Minister Brudziński, odpierając zarzuty opozycji, przypomniał:

W Polsce byli przedstawiciele establishmenty, którzy ludźmi honoru nazywali generałów ze zbrodniczej informacji wojskowej, Kiszczaka i Jaruzelskiego. Byli nazywani ludźmi honory. Pamiętamy to wszyscy.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ