Dopalczy nie kupisz ale wyrób kolekcjonerski owszem

dopalacze_2.jpg

Każda nielegalna przedsiębiorczość jest najlepiej rozwijającą się działalnością, przynoszącą zyski mafii i ogromne koszty społeczne. Dotychczas, w Polsce nie zdarzyło się aby przepisy nadążały za zmianami na rynku narkotyków i dopalaczy. Ten ostatni, od dziesięciu lat rozwija się doskonale i zbiera śmiertelne żniwo wśród coraz bardziej młodszych ludzi, czasem dzieci.

Dopalacze na początku kupowane z ciekawości czy zaimponowania, stają się śmiertelnym zagrożeniem. Mimo, że powszechnie znane są typowe zaburzenia po zażyciu chemicznych substancji – rytm serca, pracy nerek, wątroby i mięśni – nie zmienia się liczba ofiar.

Bezwzględni producenci dopalaczy i dilerzy wykorzystują nieudolność państwa polskiego. Akcje Sanepidu i Policji są nieskuteczne. Nie radzi sobie również policja a urzędnicy nakładają jedynie kary na właścicieli lokali, w których najzupełniej legalnie można kupić wyroby kolekcjonerskie do osobistego użytku.

Skład chemiczny i nazwy dopalaczy jest często zmieniany, zatem produkujący i rozprowadzający truciznę są absolutnie bezkarni. Śmiertelne produkty sprzedawane są w małych saszetkach, kosztują do 30 zł., i służą, jak wynika z umieszczonych na nich napisach, do czyszczenia monet, komputerów i  rdzy. Mają też pochłaniać wilgoć.

Sprzedającym dopalacze, można zarzucić przestępstwo i skazać w procesie sądowym tylko w przypadku narażania na utratę zdrowia albo życia wielu osób. Na dzisiaj to jest jedyny punkt zaczepienia ale rzadko wykorzystywany, dlaczego?!

Otóż wszystko zależy od wyników badań, a te są kosztowne, mówi dr Julia Łabędzka z laboratorium badań toksykologicznych

Wszystko zależy, czy zostanie powołany biegły, który w składzie dopalacza wykryje substancje zagrażające życiu i zdrowiu. Z badań NIK wynika, iż największa ilość ujawnionych zatruć substancjami psychoaktywnymi była notowana w 2015 roku, rok później spadła.

Najgorsze jest to, że dopalaczy nie kupisz ale wyrób kolekcjonerski owszem a przecież, jednorazowe zażycie dopalaczy może spowodować nieodwracalne skutki dla zdrowia i życia, gdyż każdy z nich zawiera toksyczne substancje. Trzeba zastanowić się co zrobić z tym problemem.

Młodzi ludzie ulegają wpływom, dlatego warto pomyśleć o kampaniach społecznych, które wzmocnią poczucie wartości każdego dziecka. To co teraz robią instytucje (edukacyjne, zdrowia, policji) w ramach swoich środków finansowych jest nieefektywne. Może te same pieniądze ale w ramach jednego zespołu dałyby rezultat? To mogłoby się udać, mówi dr Łabędzka

Młodzież sama dla siebie byłaby chodzącą reklamą. Jeśli będzie pomysł na kampanie społeczne,  dostosowane do różnych grup wiekowych mamy szansę na uratowanie życia i zdrowia. Jestem przekonana, że nie zażywanie wszelkich substancji odurzających może stać się modne. Pamiętamy takie hasła: nie palę, nie biorę. Jeśli agencje reklamowe dopiszą odpowiednie historie, zgodne z percepcją 12-latków i starszych, być może na rynku nie będzie już zapotrzebowania na dopalacze?

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ