Opuściła feministki i wyjechała na ferie. Nowacka broni się: „Nie ja zawaliłam, ale posłowie PO i Nowoczesnej”

Nie ja zawaliłam, ale posłowie PO i Nowoczesnej. Zrobiłam wszystko, co mogłam, i dotrzymałam słowa danego tym, o których prawa walczę. Musiałam też dotrzymać słowa dzieciom, którym obiecałam wcześniej rodzinny wyjazd

— tłumaczyła się w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Barbara Nowacka, liderka lewicowego stowarzyszenia Inicjatywa Polska i  pełnomocniczka Komitetu „Ratujmy Kobiety”.

Barbara Nowacka po  klęsce w Sejmie projektu aborcyjnego „Ratujmy Kobiety” zapadła się pod ziemię i nie wzięła nawet udziału w pikiecie oburzonych feministek. Portalowi wPolityce.pl udało się ustalić, że Nowacka miała wyjechać na ferie do jednego z turystycznych rajów.

Nowacka broniła się w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Nie jestem parlamentarzystką i nie mam wpływu na to, kiedy projekt będzie procedowany. Nie sądziliśmy, że zostanie on odrzucony przez nieudolność opozycji. Niestety, opozycja parlamentarna zawiodła. Jeśli mam do wyboru biegać po mediach i krytykować ich lub spędzić czas z dziećmi, tak jak im to obiecałam, to wybieram wcześniej zaplanowany wyjazd na ferie

— powiedziała, zrzucając winę na opozycję parlamentarną.

Nie ja zawaliłam, ale posłowie PO i Nowoczesnej. Zrobiłam wszystko, co mogłam, i dotrzymałam słowa danego tym, o których prawa walczę. Musiałam też dotrzymać słowa dzieciom, którym obiecałam wcześniej rodzinny wyjazd. Jestem przecież przede wszystkim mamą

— mówiła.

Barbara Nowacka nie kryje swojego rozczarowania postawą klubów PO i Nowoczesnej, z którymi miała mieć „jasną deklarację”, że zagłosują „za dalszym procedowaniem projektu”.

Nikt nie każe nikomu głosować wbrew sumieniu. Ale projekty obywatelskie nie powinny być odrzucane. Opozycja bierze pieniądze za swoją pracę w Sejmie i powinna wiedzieć, nad czym głosuje. A głosowanie było nad dalszymi pracami

— stwierdziła, dodając jednocześnie, że w sprawie wspomnianego głosowania „PiS wykazało zmysł taktyczny”.

Najsmutniejsze jest to, że opozycja nie potrafi się zmobilizować w najważniejszych momentach. Zabrakło tylko kilku głosów (…) Wielomiesięczna praca Komitetu „Ratujmy Kobiety”, wielu wolontariuszek i wolontariuszy została wyrzucona do kosza przez nieudolność opozycji sejmowej

— wyrzucała z siebie żale.

Jednak liderka Inicjatywy Polskiej przekonuje dalej, że „opozycja nie może się na siebie obrażać” i „wzajemnie zwalczać”, lecz „musi skutecznie odsunąć PiS od władzy”.

Czy deklaracje polityczne Nowackiej będą miały szansę się urzeczywistnić? Wiele wskazuje na to, że „przełomu” nie będzie.

Portal wPolityce.pl dotarł do kulisów przygotowywanego z wielką pompą spotkania partii lewicowych, które firmuje Barbara Nowacka. Z naszych informacji, które przekazali nam działacze, wynika, że na konwencji zabraknie czołowych polityków lewicy.

”Rz”/wPolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ