Wiceminister Gawin odpowiada na zarzuty: “Kurtuazyjne zachowania nie oznaczają aprobaty dla wypowiedzi izraelskich polityków”

Tylko my przeprowadziliśmy upamiętnienia i badania archeologiczne na terenach całkowicie zniszczonych obozów jak w Treblinka, Sobibór, czy Gross Rosen. Nigdzie nie ma takich standardów upamiętnienia jak w Polsce. Są za to zdewastowane miejsca jak w Austrii, gdzie z 47 obozów i podobozów systemu Mauthausen-Gusen, przetrwał dosłownie jeden

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Magdalena Gawin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego.

wPolityce.pl: Szanowna Pani minister, dlaczego klaskała Pani po przemówieniu Pani Ambasador Izraela, która skrytykowała nowelizację ustawy o IPN?

Kurtuazyjne zachowania nie oznaczają aprobaty dla treści wystąpienia, ani tym bardziej dla wypowiedzi innych izraelskich polityków, których nie znałam w trakcie uroczystości. Przeczytałam je później.

Zgadza się pani z wystąpieniem pani ambasador Anny Azari wygłoszonym podczas 73. rocznicy wyzwolenia Auschwitz?

Oczywiście nie. Tak uroczystego dnia nie powinny zakłócać wystąpienia dotyczące bieżącej polityki. To nie było ani miejsce, ani czas na tego rodzaju wypowiedzi.

Co pani sądzi o reakcji Izraela na nowelizację ustawy o IPN?

Polska jest krajem, która od lat przeznacza największe sumy pieniędzy, wysiłku organizacyjnego na upamiętnienia. Tylko jedno Muzeum tego typu w Europie, czyli Auschwitz ma pracownię konserwatorską, w której konserwuje się artefakty po więźniach: buty, torby, okulary, przedmioty osobiste. Tylko my przeprowadziliśmy upamiętnienia i badania archeologiczne na terenach całkowicie zniszczonych obozów jak w Treblinka, Sobibór, czy Gross Rosen. Nigdzie nie ma takich standardów upamiętnienia jak w Polsce. Są za to zdewastowane miejsca jak w Austrii, gdzie z 47 obozów i podobozów systemu Mauthausen-Gusen, przetrwał dosłownie jeden. To dzięki nam pamięć Izraela znalazła oparcie w zachowanych miejscach pamięci. I mamy prawo pytać dlaczego tylko my dbamy o pamięć ofiar, podczas gdy kraje wchodzące w skład III Rzeszy – tego obowiązku w stopniu porównywalnym do Polski – nie wypełniają.

Wie Pan ile zachowanych więziennych pasiaków jest Ravensbruck? Jeden i – może dwie pary butów. To nie wyparowało, to zostało po wojnie celowo zniszczone. Polska tak nie postąpiła, zachowała autentyzm obozów wraz z przedmiotami. Należy się jej za to szacunek.

Na koniec powtórzę: nie było żadnych polskich obozów zagłady. Żadnych, to jest historyczny fakt.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ