Dutkiewicz nie panuje nad oświatą?

yt

Na biurko minister edukacji Anny Zalewskiej trafił list z prośbą o interwencję w sprawie dyrektora departamentu edukacji z wrocławskiego magistratu. Pismo trafiło też do CBA i NIK-u. 

Przypomnijmy, że pod koniec roku do prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza trafił list dotyczący niejasnych działań dyrektora departamentu edukacji Jarosława Delewskiego. Jego autorzy podkreślają, że dyrektor „preferuje szkolnictwo niepubliczne” m.in. ze względu na prywatną znajomość z prowadzącym Szkoły Europejskie Robertem Burszewskim. Pod listem podpisali się „dyrektorzy wrocławskich szkół”.

Jak już informował Dodatek Dolnośląski, w tym roku szkolnym przynajmniej cztery publiczne szkoły chciały u siebie otworzyć klasy mundurowe. Ich dyrektorzy dowiedzieli się jednak w magistracie, że nie mogą, bo miasto ma inny plan. Urzędnicy zdecydowali się na utworzenie klas mundurowych m.in. w szkole prowadzonej przez kolegę dyrektora departamentu edukacji.

Dodajmy, że w sumie dotacje udzielane szkołom znajomego dyrektora departamentu edukacji od 2016 r. do listopada ub.r. wyniosły ponad 8,5 mln zł. Miasto widziało również bardzo duże zainteresowanie młodzieży klasami mundurowymi. Potwierdził to nawet Jarosław Delewski w oficjalnym piśmie do MON-u. I w związku z tym, jak wówczas podkreślał, rozważana jest możliwość podjęcia współpracy z placówką niepubliczną.

Wrocławski magistrat przyznaje, że przeprowadził kontrolę w związku z pismem dyrektorów szkół.

– Postępowanie wyjaśniające zostało zakończone. Zarzuty sformułowane w anonimie nie potwierdziły się – powiedział nam Arkadiusz Filipowski, rzecznik prasowym magistratu.

Dyrektorzy szkół, z którymi udało nam się porozmawiać nie wierzą, że kontrola była rzetelna. Wolą pozostać anonimowi, bo nie chcą stracić pracy.

Dlatego teraz do minister Anny Zalewskiej trafił kolejny listy. Pojawiają się w nim nowe argumenty: nie chodzi już tylko o złe zarządzania oświatą i marnowanie publicznych pieniędzy.

– Chcemy normalnie żyć i pracować w przeświadczeniu, że departament edukacji UM Wrocławia służy publicznej oświacie, nie zaś prywatnym biznesom jego naczelnego kierownictwa – napisali do minister Zalewskiej.

Pismo trafiło również do CBA, NIK-u oraz Dolnośląskiego Kuratora Oświaty.

– Chcieliśmy, żeby prezydent Dutkiewicz miał szansę załatwić sprawę we własnym środowisku. Ponieważ tego nie zrobił, zebrane ze szczególną starannością materiały przekazaliśmy służbom i poprosiliśmy o interwencję minister edukacji – powiedzieli „Dodatkowi Dolnośląskiemu”.

Magda Groń

Gazeta Polska Codziennie

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ