Prof. Ryba: Nowelizacja ustawy o IPN powinna wejść w życie. Polskie przepisy są łagodniejsze niż obowiązujące w Izraelu

auszd.jpg
fot: youtube

Spór daje nam możliwość spokojnego tłumaczenia Izraelowi i społeczności międzynarodowej, jak było naprawdę. Należy polskie działania zintensyfikować. Powinny być prowadzone na poziomie IPN, agend dyplomatycznych i różnego zaangażowania w przestrzeni kulturowej. Powinny powstać wysokiej klasy artystycznej filmy ze znanymi artystami zagranicznymi, które będą pokazywały prawdziwy obraz polskiej historii

— mówi w rozmowie z wPolityce.pl historyk prof. Mieczysław Ryba.

wPolityce.pl: Izrael skrytykował Polskę za nowelizację ustawy o IPN. Da się w ogóle ten spór uspokoić i załagodzić?

Prof. Mieczysław Ryba: Ten spór odzwierciedla pewien o wiele głębszy problem. Nie tylko w Izraelu, ale i w wielu innych częściach świata prezentowana jest fałszywa wersja historii o „polskich obozach koncentracyjnych”, o polskiej współodpowiedzialności za niemieckie zbrodnie. To jest skutek fałszywej polityki historycznej finansowanej przez różne ośrodki.

Żydzi nie wiedzą kto ich mordował?

Mają tylko częściową wiedzę na ten temat. Młodzież żydowska uczy się o współodpowiedzialności Polaków za Holocaust. Kolejnemu pokoleniu wtłaczana jest fałszywa treść. Identyczna narracja pojawia się w Stanach Zjednoczonych. Takie tezy ugruntowują m.in. książki Jana Tomasza Grossa, oparte o fałsz, więc ta współodpowiedzialność jest zakodowana. Żydzi oczywiście wiedzą, że Niemcy organizowali obozy, ale często są przekonani, że obozy koncentracyjne w Polsce były budowane nie z tego powodu, że u nas mieszkało najwięcej Żydów, ale dlatego, że rzekomo u nas był największy antysemityzm.

Niektórzy wskazują, że takie wypowiedzi polityków izraelskich są wynikiem kampanii wyborczej w Izraelu. Zgadza się pan z tym stwierdzeniem?

Politycy adresują swój przekaz do wyborców, którzy mają takie widzenie spraw dzięki określonemu przekazowi wiedzy historycznej.

Co dalej z izraelsko-polskim sporem na temat nowelizacji ustawy o IPN?

Spór będzie trwał przez jakiś czas, być może będzie się toczył jeszcze przez dłuższy czas.

Da się go złagodzić?

Może on być załagodzony w sensie formalnym. Zanim przedstawimy prawdę na temat historii II wojny światowej i w oparciu o nią ukształtujemy nasze wzajemne relacje, upłynie jeszcze sporo czasu. A ten czas musi być wykorzystany na naszą intensywną polityką historyczną. Musi ona być wielorako ukierunkowana. Zaniedbania były tak duże i tak długie, że nie da się tego odrobić w jeden dzień.

Jakie narzędzia powinniśmy zastosować?

Pierwsze narzędzie jest dobre, nowelizacja ustawy o IPN powinna wejść w życie. Polskie przepisy są łagodniejsze niż obowiązujące w Izraelu. Zawiera wszystkie wyjątki naukowe. Natomiast to, że sam spór się rozpoczął jest jednocześnie czymś złym i nie jest niczym złym.

Dlaczego?

Spór uświadamia nam w jakim miejscu jesteśmy, jak bardzo prawdziwa historia II wojny światowej jest mało znana. Nieznana jest nasza konsekwentna walka z dwoma totalitaryzmami i przeciwstawianie się ludobójstwu. Spór daje nam możliwość spokojnego tłumaczenia Izraelowi i społeczności międzynarodowej, jak było naprawdę. Należy polskie działania zintensyfikować. Powinny być prowadzone na poziomie IPN, agend dyplomatycznych i różnego zaangażowania w przestrzeni kulturowej. Powinny powstać wysokiej klasy artystycznej filmy ze znanymi artystami zagranicznymi, które będą pokazywały prawdziwy obraz polskiej historii. Praca o której mówię powinna być obliczona na lata, musi być dobrze zaplanowana. Jeżeli mamy świadomość, jaka jest niewiedza, jakie są ideologiczne zafałszowania, wtedy rozumiemy, że przeznaczenie na to środków, nawet wysokich jest konieczne. Z tego wynikają konsekwencje polityczne i gospodarcze, które trzeba brać pod uwagę.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ