Przemysław Filar: Zamiast igrzysk chcemy czystego powietrza!

We Wrocławiu smog był i jest. Na jego występowanie, duży wpływ mają warunki pogodowe, położenie depresyjne miasta, nieustające korki i to, czym palimy w piecach. Naturalne przewietrzanie jest co najmniej niedostateczne. Aerodynamika miasta jest zakłócona, a sprawiła to zwarta miejska zabudowa. Dusimy się. Aktywiści alarmują, naukowcy i lekarze przedstawiają twarde dowody na skutki wdychania metali ciężkich a w Ratuszu, na razie, zapowiadają tylko zazielenianie. W ramach akcji, w tym roku, przybędzie nam 6,7 drzew.

Prezydent Rafał Dutkiewicz zadeklarował, że jeśli będą podstawy prawne, natychmiast wprowadzi zakaz wjazdu do centrum, dla aut z silnikiem Diesla i spalinowym. Taka decyzja może być podjęta dopiero jesienią ale wtedy odbędą się wybory samorządowe. Zatem, prawdopodobnie, problem znowu będzie odłożony.

Przemysław Filar z Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia, jeden z najaktywniejszych i najbardziej zaangażowanych młodych ludzi, od wielu lat zwraca uwagę, na skutki prowadzonej polityki wrocławskiego magistratu w zakresie szeroko pojmowanej ochrony środowiska.

Zapytaliśmy aktywistę, jak możemy obronić się przed skutkami zanieczyszczonego powietrza?

Przede wszystkim natychmiast trzeba działać. Uchwała antysmogowa mówi jasno, że do 2024 trzeba zlikwidować wszystkie stare piece we Wrocławiu. Mamy 6 lat, a nie rozpoczęto prac w tysiącach kamienic – czy zaczniemy je remontować wszystkie naraz za 2-3 lata? To nierealne!

Gdyby był pan prezydentem miasta, jakie działania podjąłby aby Wrocław uwolnić od smogu?

Należy jak najszybciej zapewnić budżet wystarczający na sfinansowanie likwidacji pieców i podłączenie kamienic do elektrociepłowni, wraz z ociepleniem budynków i dopłatami dla mieszkańców. Zamiast igrzysk chcemy czystego powietrza!

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ