Projekt Program dla Odry – 2006 jest największą kompromitacją dla polskich budowniczych ochrony przeciwpowodziowej

MP Wystawa na Placu Solnym

Powódź tysiąclecia, w 1997 roku sprowokowała polski rząd do podjęcia natychmiastowych działań i to na szczeblu międzynarodowym. Powstał Program dla Odry – 2006 , który ma “kluczowe znaczenie dla kompleksowej ochrony przeciwpowodziowej dla mieszkańców Czech, Polski i Niemiec.  Inwestycja była również współfinansowana i podzielona na etapy. Całkowity koszt miał wynieść 2,5 mld zł. Jaki będzie, okaże się za pięć lat, jeśli wyznaczony termin znowu nie zostanie przesunięty.

Zbiornik Racibórz jest tylko częścią, tak bardzo ważnej inwestycji hydrologicznej. Tu bowiem chodzi o ochronę przeciwpowodziową Środkowej i Dolnej Odry, Kotliny Kłodzkiej a także Górnej Wisły.

Inwestycja stulecia – jak zaczęto określać cały projekt i objęta  tzw. Programem Rządowym – ciągle nie jest zakończona. Do dzisiaj nie wiadomo, dlaczego nie poradzono sobie z newralgicznym odcinkiem, zbiornikiem Racibórz.

NIK przeprowadziła już dziewiątą kontrolę całej inwestycji, gdyby dzisiaj powtórzyła się sytuacja sprzed 20-u lat, będą wielomilionowe straty, ocenili.

Przy wysokiej fali wezbraniowej wystąpi zjawisko „cofki dynamicznej”, w efekcie czego straty mogą sięgnąć nawet ok. 700 mln zł.

Na żadnym etapie nie zachowano pierwszego terminu zakończenia budowy. Teraz procedowane jest przesunięcie daty zakończenia i rozliczenia na połowę grudnia 2023 roku.

Jak wynika z kontroli NIK, opóźnienia “wynikały głównie z niedostatecznej ilości zaangażowanego przez wykonawcę sprzętu i ludzi oraz nieposiadania wymaganej ilości gruntu do budowy wałów. Zdaniem wykonawcy “przyczyną opóźnień było m.in. to, że nie zapewniono  mu pełnego dostępu do terenu budowy”. Z dalszej części raportu wynika, iż niezrealizowane zadania powstały przede wszystkim na skutek “zmian w koncepcjach wdrażania poszczególnych kontraktów oraz skomplikowane, dla większości jednostek realizujących ten Projekt, procedury administracyjne i przetargowe realizowane w trybach Banku Światowego”.

W efekcie Wrocław ciągle nie jest w pełni zabezpieczony przez skutkami powodzi. Nie udało się zakończyć wszystkich zadań Projektu ochrony przeciwpowodziowej w dorzeczu rzeki Odry, czyli zadań widawskich, realizowanych w ramach Modernizacji Wrocławskiego Węzła Wodnego, oraz kluczowej inwestycji dla tego Projektu, czyli budowy Zbiornika Racibórz.

Kontrola NIK wykazała również wielomilionowe roszczenia podwykonawców, które wynikają z nieuregulowanych kwestii spornych pomiędzy wykonawcą a inwestorem. Ich wartość na dzisiaj oscyluje w granicach 140 mln zł. i ciągle rośnie. Prawdopodobnie pokryją je podatnicy.

źródło: www.nik.gov.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ