Wpolityce.pl: Żydowski publicysta: Wielu Izraelczyków zostało nauczonych, że Holokaust był przedsięwzięciem polsko-niemieckim

Izrael.jpg

Wielu Izraelczyków zostało nauczonych by wierzyć, że Holokaust był wspólnym przedsięwzięciem polsko-niemieckim, a piece do Auschwitz były obsługiwane przez Polaków. Czy w końcu Auschwitz nie leżało w Polsce? (…) Nie wierzę, że ta ekspozycja faktów pomoże. Uczucia są zbyt głęboko zakorzenione. Ale co tam

– pisze na łamach swojego bloga ponad 94-letni żydowski działacz społeczny, publicysta i były poseł Knesetu Uri Awneri.

Głos tego żydowskiego działacza zdaje się być wyjątkowo odmienny od ostrych i nierzadko krzywdzących ocen, jakie prezentuje opinia publiczna w Izraelu.

Wiele lat temu, zaraz po upadku komunizmu w Europie Wschodniej, poproszono mnie o napisanie książki o tych wydarzeniach. (…) Książka, która ukazała się tylko w języku hebrajskim, została nazwana „Lenin już tu nie mieszka”. Gdy odwiedziliśmy Warszawę, zaskoczyły nas liczne miejsca z metalowymi tabliczkami: „W tym miejscu (Nazwisko) został stracony przez Niemców”. Do tego czasu nie mieliśmy pojęcia, że polski ruch oporu tak ostro przeciwstawiał się nazistom

— opowiada publicysta (pisownia wielkimi literami zachowana – przyp. red).

Po powrocie do domu Rachel wpadła do sklepu z ubraniami i usłyszała rozmowę właściciela z klientem po polsku. Nadal pełna tamtego odkrycia Rachel zapytała właściciela: „Czy wiesz, że naziści zabili również półtora miliona nieżydowskich Polaków?”. Kobieta odpowiedziała: „Za mało!”. Rachel była zdziwiona. Ja też

— czytamy.

Wiedzieliśmy oczywiście, że wielu polskich Żydów nie lubi Polaków, ale nie byliśmy świadomi intensywności tej nienawiści

— dodaje.

Ta nienawiść ponownie objawiła się w pełnym wymiarze w tym tygodniu

— stwierdza Awneri.

Były polityk miał tutaj oczywiście na myśli polską ustawę o IPN i walkę z kłamliwym sformułowaniem „polskie obozy koncentracyjne”.

To sprostowanie jest całkiem poprawne. Ale w Izraelu wybuchła burza. Co?! Polacy zaprzeczają Holokaustowi? Czy zaprzeczają, że wielu Polaków pomagało hitlerowcom wyłapywać i zabijać Żydów? Tak wierzy wielu Izraelczyków. Całkiem błędnie, oczywiście. Polska nigdy nie zawarła pokoju z nazistami, w przeciwieństwie do kilku innych krajów europejskich. Polski rząd uciekł do Francji, a następnie do Wielkiej Brytanii, skąd kierował ruchem oporu. W rzeczywistości istniały dwie polskie organizacje podziemne, narodowa i komunistyczna. Obie walczyły z nazistami i zapłaciły wysoką cenę. Jeśli się nie mylę, to rząd polski na uchodźstwie przekazał kierownictwu syjonistycznemu pierwszą wiarygodną informację o obozach zagłady

— zwraca uwagę Uri Awneri.

Choć autor tekstu zaznacza, że prawdą jest, iż Polacy kolaborowali z nazistami, jak miało to miejsce w każdym okupowanym kraju, to jednak zauważa dalej, że nikt nie zadaje sobie oczywistego pytania: jak to się stało, że miliony Żydów wybrało Polskę jako swój kraj?

Cóż, w tym czasie Polska była najbardziej otwartym, nawet najbardziej tolerancyjnym krajem w Europie. Uciekający Żydzi zostali tutaj powitani i znaleźli swój nowy dom. Król miał żydowską kochankę. Całe żydowskie miasteczko powstało w pobliżu Krakowa, centrum polskiej kultury

— przypomina publicysta, opowiadając nawet mało znaną historię przedwojennej współpracy współpracy bojowej organizacji Irgun z… antysemickimi oficerami polskiej armii w celu wyszkolenia przed antybrytyjskim powstania w Palestynie.

Ta polsko-żydowska Wiosna przeminęła. Pozostała rzeczywistość ogromnej mniejszości żydowskiej w Polsce. Mniejszość, która różni się radykalnie od większości, zawsze stanowi problem. Żydzi różnili się od Polaków w religii i kulturze, posługiwali się innym językiem (jidysz). I było ich bardzo wiele. Wiele milionów

— pisze Awneri.

Było więc prawie nieuniknione, że między obiema grupami zaczęła narastać wzajemna niechęć, która przerodziła się we wzajemną nienawiść. Były pogromy. Wydaje się jednak, że we współczesnej Polsce Żydzi żyli w nieporównywalnym komforcie. Byli zorganizowani politycznie i zakładali koalicje z nieżydowskimi mniejszościami

— zauważa.

Uri Awneri puentuje, że te zawiłe relacje, które trwają już wiele stuleci, znajdują swój wyraz w polsko-izraelskim starciu z ostatnich kilku dni.

Wielu Izraelczyków zostało nauczonych by wierzyć, że Holokaust był wspólnym przedsięwzięciem polsko-niemieckim, a piece do Auschwitz były obsługiwane przez Polaków. Czy w końcu Auschwitz nie leżało w Polsce? Czy to przypadek, że praktycznie wszystkie obozy zagłady były na polskiej ziemi? (Właściwie to było to idealne miejsce dla nazistów, zwłaszcza po ich inwazji na ZSRR. Tam byli Żydzi)

— pisze publicysta.

Nie wierzę, że ta ekspozycja faktów pomoże. Uczucia są zbyt głęboko zakorzenione. Ale co tam

— stwierdza na koniec działacz społeczny i były poseł Knesetu.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ