Mosiński o decyzji prezydenta: “Nie będziemy dalej trwać w kleszczach pedagogiki wstydu”

materiały prasowe

Przed nami trudny dialog z Izraelem i Ukrainą. Nie będziemy dalej trwać w kleszczach pedagogiki wstydu

— powiedział Jan Mosiński w rozmowie z wPolityce.pl.

wPolityce.pl: Podobało się Panu oświadczenie prezydenta przed ogłoszeniem decyzji o podpisaniu ustawy o IPN?

Jan Mosiński, Prawo i Sprawiedliwość: Było bardzo dobre i zaadresowane do całego świata. Ważne, że prezydent podkreślił heroizm narodu polskiego. Mam nadzieję, że podpisanie tej ustawy zamyka debatę, która miała miejsce w Izraelu i w Polsce. Skierowanie jej do TK ma za zadanie wyjaśnienie pewnych drobnych wątpliwości, ale nie dajemy asumptu do atakowania Polski. Trybunał ma czas, a sama ustawa wchodzi w życie.

Jakie będzie to miało konsekwencje?

Mam nadzieję, że skończy się atakowanie Polski, Polaków i ofiar Holocaustu. Polacy oddawali życie za swoich sąsiadów narodowości żydowskiej. Nie pozwolimy, by obarczać państwo polskie i naród polski odpowiedzialnością za holocaust.

Decyzja prezydent nie zaogni stosunków z Izraelem?

Myślę, że nie. Strona izraelska doskonale zdawała sobie sprawę, że projekt ustawy jest niedoskonały, ale nie można mu zarzucić niekonstytucyjności. Trzeba zwrócić uwagę na to, a nie na emocje. Co ważne, nie ma zagrożenia dla badań naukowych. Negowani Holocaustu, zbrodni hitlerowskiej będzie podlegało karze. To samo dotyczy zbrodni popełnionych przez ukraińskich nacjonalistów.

Sprawa penalizacji banderyzmu nie jest furtką do kolejnego konfliktu, tym razem z Ukrainą?

Nie jest łatwo, bo przez wiele lat byliśmy świadkami pedagogiki wstydu, która nie dawała nam możliwości do walki o dobre imię Polski. Dzisiaj będziemy to czynić, bo wymaga tego pamięć o ofiarach. Pamiętajmy o ofierze złożonej przez rotmistrza Witolda Pileckiego, o poświęceniu Jana Karskiego. Jesteśmy im winni walkę o pamięć. To samo tyczy się ofiarom ludobójstwa na Wołyniu. Musimy iść pod prąd. Taką mamy rolę do wypełnienia. Przed nami trudny dialog z Izraelem i Ukrainą. Nie będziemy dalej trwać w kleszczach pedagogiki wstydu.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ