Czy już mamy się bać? Siemoniak: Opozycja powinna wziąć sprawy w swoje ręce. Dlatego Schetyna spotyka się z ambasadorem USA

Siemoniak15.jpg

[Stanowisko Tillersona ws. ustawy o IPN oznacza] bardzo poważny kryzys w relacjach polsko-amerykańskich

— powiedział w programie „Kropka nad i” (TVN24) Tomasz Siemoniak, poseł PO.

Bardzo pogorszyliśmy swoje relacje. (…) Stanowisko Tillersona pokazało, że nikt z Amerykanami nie rozmawia

— grzmiał były szef MON.

USA są gwarantem naszego bezpieczeństwa. (…) I nie powinniśmy podejmując różnego rodzaju działania o tym zapominać

— podkreślał Siemoniak.

Dzieje się bardzo źle

— dodał.

Na tym nie skończyły się narzekania…

Do wczoraj wierzyliśmy w to, że jest odpowiedzialność za polską rację stanu po stronie PiS-u

— żalił się Siemoniak.

Czy ten projekt przyczynia się do obrony dobrego imienia Polski? (…) Straty są ogromne

— twierdził.

W końcu polityk PO odniósł się do działań swojego ugrupowania.

Polacy i opozycja powinni wziąć sprawy w swoje ręce. Właśnie dlatego Grzegorz Schetyna spotyka się z ambasadorem Paulem Jonesem

— powiedział wiceszef PO.

Obawiam się, że obóz rządzący jest tak nastawiony na sondaże, na to wstawanie z kolan, że nie patrzy, co się dzieje

— stwierdził.

Co nagle, to po diable i skutki fatalne

— dodał emanujący ludową mądrością Tomasz Siemoniak.

wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ