Oburzające słowa Cimoszewicza: Polacy brali udział w Holokauście, trzeba o tym mówić otwarcie

Jedwabne nie było jedyne. Antysemityzm był i pozostaje w naszym kraju endemiczny – przekonuje Włodzimierz Cimoszewicz w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem w “Rzeczpospolitej”.

Według byłego premiera nowelizacja ustawy o IPN “to jeden z wielu przykładów oszukańczego sterowania emocjami i opiniami co najmniej połowy społeczeństwa.” – Wmawia się ludziom, że Polska jest nieustannie, kłamliwie atakowana i pomawiana. Patrioci powinni się temu sprzeciwiać, a miara ich stanowczości powinno być wsadzanie za kraty oszczerców – przekonuje Cimoszewicz.

Zapytany o to, czy Polacy brali udział w Holokauście, Cimoszewicz odpowiedział że “Oczywiście, że brali”– Mówić trzeba o tym otwarcie i uczciwie. Dzisiejsze pokolenie nie jest za to odpowiedzialne. Jeśli jednak milczy lub kłamie, to stwarza swoją własną odpowiedzialność i podważa swoją wartość moralną. Antysemityzm był i pozostaje w naszym kraju endemiczny. Różnice dotyczą tylko jego natężenia i jawności w różnych okresach – podkreślił.

– Jedwabne nie było jedyne. Na Podlasiu mordowano i grabiono w wielu miejscach. Szmalcowników ograbiających Żydów i osoby im pomagające były dziesiątki tysięcy. Szacuje się, że donosy do gestapo składało co najmniej 60 tysięcy ludzi. Większość Żydów, którzy unikali getta lub z niego uciekli, została zamordowana przez cywilnych Polaków i Ukraińców – dodał Cimoszewicz.

Według byłego premiera Polacy ratowali Żydów byli “ostatnią redutą obrony człowieczeństwa i honoru naszego narodu”.

Cimoszewicz zauważy, że w wyniku przyjęcia ustawy stosunki z Izraelem zostały poważnie popsute. – Obawiam się, że w jakimś zakresie nieodwracalnie. Byłem pierwszym polskim premierem w historii, który złożył wizytę w Izraelu. Wiem doskonale, jakim problemem we wzajemnych stosunkach była nieufność. Cały wysiłek na rzecz budowy zaufania diabli wzięli – powiedział. 

Zapytany o możliwości walki z używaniem terminu “polskie obozy śmierci” dodał, że “Mleko już się rozlało. Dotychczas wystarczały metody dyplomatyczne. Teraz Kaczyński spowodował, że pojęcie to dotarło do tysiąc razy większego grona odbiorców. Zwykli ludzie będą się nim posługiwali, a nie znając historii, będą na tym skrócie budowali swoje skojarzenia. To katastrofa nie do naprawienia przez lata.”

Słowa Cimoszewicza spotkały się już z ostrym komentarzem Rafała Ziemkiewicza. – Ja myślę, że powinno się nakręcić serial o familii Cimoszewiczów. Tatuś w stalinowskiej Informacji, synek bezpartyjny komunista do specjalnych poruczeń, potem SLD, wnusio w PO… Jeśli ktoś chce mówić, że nie ma czegoś takiego jak “genetyczna Targowica”… – napisał na Twitterze publicysta Do Rzeczy. Do tweeta odniósł się też Cezary Kaźmierczak – prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – Tata grasował w latach 50. na osiedlu na którym mieszkam – na Boernerowie. Zapamietany, ze rozmawial z ludzmi krecac pistolet na palcu. Bral skurwysyn udzial w przymusowym i silowym wysiedleniu ludnosciosiedlai osiedleniu tam Rosjan i polskich ubekow. Sam zamieszkal w zrabowanym – napisał Kaźmierczak.

Treść wywiadu analizuje już Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

źródło: stefczyk.info

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ