Robert Butwicki: Oddać Wrocław Wrocławianom

Foto udostępnione przez RB

Ruszaj się Bruno, idziemy na spacer. Kiedy tę komendę słyszy pies Roberta Butwickiego, wiadomo, że przechadzka będzie długa. Pożytek z takiej formy spędzania czasu jest ogromny, bowiem obok wybieganego i zadowolonego czworonoga, z każdej wyprawy, jest jeszcze wartość dodana dla właściciela. Wiele spraw można przemyśleć, dlatego, tak cenne są te chwile, poza tym, to niewiarygodne, ile na tych spacerach człowiek może się dowiedzieć ciekawych rzeczy o Wrocławiu i Wrocławianach, mówi Robert Butwicki, kandydat na prezydenta Wrocławia.

Jaki ma pan pomysł na Wrocław?

Hahahaha… ja powiem a konkurencja go skopiuje, zmieniając przecinki. A poważnie, najważniejsze, to oddać Wrocław Wrocławianom, a urzędowi przywrócić mocną tożsamość kompetencyjną w miejsce biurokratycznego dodatku do Prezydenta!

Dotyczy to również szeregowych urzędników pracujących w Urzędzie Miasta Wrocławia – liczę na współpracę i nowe otwarcie, na uwolnienie kapitału kompetencyjnego, doświadczenia i energii tych ludzi. Wspólnie poprawimy pracę urzędu na linii urzędnik – petent, dla wspólnego dobra oraz satysfakcji obu stron.

Pięciokrotnie powiększę budżet obywatelski do 100 mln złotych. Przesunę wybór i realizację projektów do rad osiedli. Pieniądze zostaną tak podzielone, aby, dawały takie same szanse i małym i dużym projektom oraz małym i dużym społecznościom. W ramach obowiązujących przepisów maksymalnie zwiększę kompetencje oraz budżet rad osiedlowych. Chodzi o odwrócenie spojrzenia: teraz patrzeć będziemy z perspektywy żaby, od dołu, od strony problemów małych wspólnot i środowisk. Głęboko wierzę, że przyniesie to szybkie rezultaty. Rekreacja i sport masowy dzieci i młodzieży w miejsce topienia dziesiątków milionów w zawodowych klubach.

Dostrzega pan mieszkańca i grupę społeczną. Widzi partnerów, nie natrętów?!

Filozofia budowania miejskiego budżetu musi bezwzględnie ogniskować się wokół potrzeb zwykłych Wrocławian, a podstawową rolą Prezydenta jest tego dopilnować!

Ważne z punktu widzenia mieszkańców decyzje poprzedzać będą profesjonalnie przeprowadzone, otwarte konsultacje i skuteczne działania informacyjno – edukacyjne w myśl zasady decyzje podejmujemy wspólnie w porozumieniu, ze zrozumieniem oraz wzajemnym szacunkiem.

Przywrócę sens i podmiotowość ciałom kolegialnym prezydenta: kolegia odzyskają rangę dawnego zarządu miasta, ich decyzje będą wiążące dla prezydenta.

A mieszkalnictwo, komunikacja, korki, smog, braki…

Wdrożę – miejski program podłączeń mieszkań do systemu elektrociepłowni, co jest równoznaczne z miejskim programem antysmogowym wg. Roberta Butwickiego oczywiście. Tylko likwidacja pieców węglowych do ostatniego, pozwoli wyeliminować emisję CO2 pochodzącą z tych źródeł. Mandaty po 500 złotych za spalanie śmieci w piecach na terenie miasta – smogu nie zlikwidują, a zamiast tego, na pewno pogłębią już istniejącą biedę i wykluczenie społeczne wśród mieszkańców.

Inwestycje w komunikację: proekologiczny tabor, nowe torowiska – będą prowadzone.

W temacie newralgicznym, jakim jest komunikacja miejska – naprawa a nie kontynuacja – poprzedzona nową głęboką analizą odpowiadająca na pytanie – skąd, dokąd, w jakim celu i którędy jedziemy? Tu potrzebna jest nowa diagnoza i inwestycje, nie tylko drogowe, ale i infrastrukturalne. Jeżeli ruch generuje wożenie dzieci do szkół i przedszkoli to sprawę rozwiąże zorganizowanie tych instytucji w sąsiedztwie miejscach zamieszkania tych dzieci. Jeżeli ruch miejski potęguje dojazd do pracy osób z ościennych gmin i powiatów oraz z osiedli, do których „zapomniano” wybudować odpowiednich dróg dojazdowych – to musimy kontynuować i tworzyć możliwości przekierowania tego ruchu po obwodzie miasta /w tym ruchu kolejowego także/, a więc dokończenie obwodnicy AOW oraz śródmiejskiej – ta ostatnia kończy się w polu a cały ruch obciążą osiedlowe drogi np. ul. Redycką i dalsze ulice przez jadących się w kierunku Zakrzowa, Psiego Pola, Kiełczowa i tak dalej.

Należy analizować gdzie powstają nowe osiedla, nowe miejsca pracy i jakie to niesie potrzeby komunikacyjne, a nie jak do tej pory dawać się wyprzedzać dyskontom, które na nowych osiedlach jednak potrafią powstać na czas.

Zerwę z bizantyjskim skupianiem się na kolejnych gigantycznych imprezach, obiektach i światowych rankingach – uwolnioną w ten sposób energię przekieruję na realne potrzeby mieszkańców: ekologiczne, rekreacyjne, sportowe, kulturalne – dostępne dla każdego mieszkańca, jeżeli tylko wyrazi chęć uczestniczenia w nich.

Czy przy zabudowie miasta, jaką teraz mamy, da pan radę je udrożnić? Byłby to wyczyn.

To trudne zadanie, ale tylko w takiej formule widzę sens zaangażowania się i tworzenia programu – w poważnej i systemowej formule zmiany sposobu zarządzania Wrocławiem – takiej, która umożliwi udział w zarządzaniu jego mieszkańcom.

Rolą Prezydenta wg. Roberta Butwickiego jest także – stworzenie przestrzeni oraz danie mieszkańcom narzędzi do skutecznej z nim komunikacji – i to Wrocławianom gwarantuję, podkreślam gwarantuję a nie obiecuję.

 

 

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ