Boni nadaje z innej planety. Europoseł PO ubolewa, że Polacy nie budują “mocnej tamy dla nazizmu w polskiej wersji”

Michał Boni w oparach absurdu. Europoseł PO, który „wsławił” się głosowaniem za rezolucją przeciwko Polsce, ubolewa, że Polacy nie budują „mocnej tamy dla nazizmu w polskiej wersji”. Czy Boni mógł dać mocniejszy dowód na oderwanie od rzeczywistości?

Polityk w swoim felietonie „Co w sobie musimy zmienić?”, przekonuje, że ci, którzy podważają prawo Brukseli do ingerencji w wewnętrzne polskie sprawy są „zżerani przez rak niezrozumienia sensu Unii Europejskiej”

Jeśli spieramy się o to, czy rodzina europejska może w ogóle dyskutować o uruchomieniu procedur oceniających, czy systemowo łamiemy reguły demokracji i praworządności i to po naszej stronie: obrońców wolności i demokracji, to znaczy, że zżera nas rak niezrozumienia sensu Unii Europejskiej

—pisze w felietonie Michał Boni.

Mamy wtedy w nosie solidarność europejską, uchodźców – nasze roszczenia są najważniejsze. I mówimy dumnie o Europie, ale w praktyce podążamy „wężykiem, wężykiem…”. Mamy wtedy w nosie dorobek cywilizacyjny i tożsamościowy Unii Europejskiej, bo podświadomie bliżej jesteśmy wyśmiewania zjawiska „multi-kulti” widząc w nim przymus otwartości na odmienność, a nie wolę otwartości na odmienność wynikającą z płci, koloru skóry, orientacji seksualnej, nacji, religii, czy poglądów

—czytamy.

Jak to w przypadku reprezentanta „totalnej opozycji” nie mogło zabraknąć słów o antysemityzmie i nazizmie w Polsce.

Dzisiaj PiS nazywa ten oświeceniowy dorobek europejski (współczesnego Oświecenia) – „lewactwem”, a my często w ciszy wycofujemy w takich sytuacjach nasz głos. Dlatego reakcje na mowę nienawiści są spóźnione. Dlatego nie budujemy mocnej tamy dla nazizmu w polskiej wersji. Dlatego tak słabo brzmi głos oporu przeciwko powtórce antysemickiej w 50-lecie Marca’68. Sami zamykamy sobie niejednokrotnie usta mówiąc, że ważniejsze jest kochać Polskę i broń Panie Boże nie otwierać sporu z większością, która według badań idzie w stronę autorytaryzm

—pisze Boni.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ