Nawet oni nie wytrzymali! Lis i Żakowski kpią z PO i N: ”Żałosne wrażenie sprawia łatwość, z jaką PiS zagania opozycję do narożnika”

lis3.jpg
fot: youtube

Kończy się cierpliwość salonu mediów III RP dla rozmemłania Platformy Obywatelskiej, .Nowoczesnej i reszty drobnicy opozycyjnej. Tomasz Lis i Jacek Żakowski nie szczędzą opozycji gorzkich słów. Naczelny „Newsweeka” domaga się wojny totalnej z PiS, a Żakowski krytykuje brak koncepcji polityki zagranicznej po stronie przeciwników partii rządzącej.

 

Tomasz Lis nie zostawia na opozycji parlamentarnej suchej nitki i zarzuca jej zwyczajne tchórzostwo.

Podczas gdy PiS pod maską patosu chowa cynizm i arogancję, opozycja pod maską pragmatyzmu skrywa strach. Opozycja zapowiadała, że będzie totalna i zbiera za to cięgi, jednocześnie ponosząc skutki tego, że nie jest totalna, lecz rachityczna.

– pisze Lis w dzisiejszym wydaniu tygodnika „Newsweek”.

Żałosne wrażenie sprawia łatwość, z jaką PiS wciąż zagania opozycję do narożnika.(…) A nasza opozycja ma o wiele większy problem niż to, że nie wygrywa. Nie sprawia wrażenia, że może wygrać. Kto obstawia na wyścigach konia, myśląc, że ten z cała pewnością nie dobiegnie do mety pierwszy?

– pyta Tomasz Lis w swoim wstępniaku.

Naczelny Newsweeka wymienia też wszystkie, jego zdaniem, błędy opozycji parlamentarnej i wyciąga zasadniczy wniosek.

Powinna jednak (opozycja – red.) wyciągnąć wnioski z faktu, że niezmienne obrywa, że za swoje kunktatorstwo zbiera cięgi od swoich przeciwników i zwolenników. Zamiast czekać na nieuchronny cios, trzeba po prostu samemu zaatakować. Nie należy wyłączać rozumu, ale odpowiedzią na emocje musi być pasja

– stwierdza Tomasz Lis.

Powyższe rozważania i apele mogą oczywiście trafiać w pustkę. W końcu chirurgia nie zna czegoś takiego jak transplantacja zwycięstwa

– podsumowuje.

 

Z kolei Jacek Żakowski, atakując PiS za rzekomą „wojnę” z Ukrainą wytyka opozycji, że ta skupia się jedynie (a i tak nieudolnie) na konflikcie polsko – izraelskim.

Opozycja powinna się więc skupić na ratowaniu relacji polsko-ukraińskich, bo to one są źródłem największych zagrożeń. Amerykanie i Żydzi jakoś sobie z PiS dadzą radę

– zauważa Żakowski w „Gazecie Wyborczej”.

 

Tym dwóm najbardziej nieprzejednanym krytykom PiS nie można odmówić jednego. Opozycja nie ma pomysłu, koncepcji i narzędzi, by zmienić narrację Prawa i Sprawiedliwości. Liderzy PO i .Nowoczesnej wolą tchórzliwie trwać, zamiast rozpocząć walkę na argumenty. Jest tylko jeden problem: trzeba posiadać argumenty. Opozycji już dawno ich zabrakło.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ