Wpolityce.pl: Sędzia z Gorzowa wypuściła pedofila na wolność, ale koledzy w togach ją uniewinnili. Sprawą zajmie się teraz minister Zbigniew Ziobro?

Sądy dyscyplinarne nadal łaskawe dla „swoich”! Portal wPolityce.pl ustalił, że 23 stycznia uniewinniono sędzię z Gorzowa Wielkopolskiego, przez którą w 2016 roku, groźny pedofil przez niemal dwa tygodnie chodził chodził wolny! Wszystko przez jej decyzję, w której uchyliła prokuratorski wniosek o tymczasowy areszt dla zboczeńca. Wcześniej niebezpieczny pedofil zaatakował 9–letnią dziewczynkę. Sąd dyscyplinarny, po niecałym miesiącu prowadzenia sprawy, uznał sędzię za niewinną, opierając się na wątpliwych przesłankach, które już wcześniej podważała prokuratura.

 

Opis ataku 19 – letniego Mateusza P. na 9–letnią dziewczynkę budzi grozę. Zboczeniec dopadł dziecko, gdy to spacerowało z psem, w biały dzień! Pedofil obmacywał dziewczynkę, i chciał ją zawlec w jakieś ustronne miejsce. Na szczęście dziecko wyrwało się z rąk potwora, uciekło do  domu, a rodzice natychmiast powiadomili policję. Ta szybko ujęła potwora, a prokurator postawił mu zarzuty. Sprawca przyznała się do winy. Niezwłocznie sporządzono wniosek o tymczasowy areszt. Śledczy domagali się, by Mateusz P. trafił do aresztu na przynajmniej dwa miesiące. Sąd zgodził się na taką sankcję dla zboczeńca. Sędzia nie miał wątpliwości, że pedofil może zaatakować znowu i stanowi zagrożenie dla innych dzieci.

 

Wtedy w tej sprawie pojawia się sędzia SO w Gorzowie Wielkopolskim Alina C., która uchyla decyzję sądu rejonowego i nakazuje rozpoznać sprawę ponownie! Niebezpieczny pedofil jest wolny. Dlaczego? Sędzia zgodziła się z argumentacją obrońcy, który przekonywał, że lekko upośledzony sprawca napadu na dziewczynkę, po zatrzymaniu, powinien być przesłuchiwany w obecności adwokata.

W przepisach kodeksu postępowania karnego nie ma obowiązku posiadania obrońcy na tym etapie. Obrona z urzędu jest obligatoryjna na etapie procesu sądowego, a nie postępowania przygotowawczego. W myśl art. 249 kpk także zawiadomienie obrońcy o terminie posiedzenia aresztowego nie jest obowiązkowe. Naszym zdaniem prawo do obrony nie zostało naruszone. (…) Sam złożyłem wniosek o ustanowienie dla Mateusza P. obrońcy z urzędu. – Zrobiono więcej, niż należałoby oczekiwać w tej sytuacji. Znając okoliczności i stan zdrowia podejrzanego, wyszliśmy naprzeciw i złożyliśmy wniosek do protokołu. Wszystkie prawa podejrzanego zostały tutaj zabezpieczone nawet bardziej, niż to wynika z przepisów KPK.

– mówił w sierpniu 2016 r., w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, prowadzący sprawę prokurator Sławomir Dudziak z Prokuratury Rejonowej w Międzyrzeczu.

 

Sprawa wróciła do sądu rejonowego, który po ok. dwóch tygodniach ponownie zdecydował się na tymczasowe aresztowanie sprawcy napaści na dziecko. Tym razem zboczeniec trafił za kratki, ale zamieszanie z aresztem spowodowało, że pedofil przez niemal 14 dni pozostawał na wolności. W grudniu ub. roku do Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego we Wrocławiu wpłynął wniosek o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej sędzi Aliny C. Już 23 stycznia 2018 roku, czyli po niecałym miesięcy, sąd uniewinnił sędzię C.

Z informacji portalu wPolityce.pl wynika, że w resorcie sprawiedliwości ma dojść do analizy sprawy dyscyplinarnej sędzi C. Możliwe, że sprawa wróci do rzecznika dyscyplinarnego.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ