„Rój” – jego oddział stoczył kilkadziesiąt walk z komunistami na Mazowszu

fot. zdjęcie ilustracyjne / ze zbiorów Czesława Czaplickiego

Jednym z ostatnich żołnierzy wyklętych walczących z bronią w ręku przeciwko komunistom był Mieczysław Dziemieszkiewicz, ps. „Rój”. Przez sześć lat prowadził partyzancką wojnę na Północnym Mazowszu.

Urodził się w 1925 roku we wsi Zagroby. W czasie II wojny światowej uczestniczył w tajnym nauczaniu, ale nie walczył w oddziałach leśnych. Jego brat Roman (ps. „Adam”, „Pogoda”) był natomiast słynnym dowódcą partyzanckim.

W 1945 roku Mieczysław został wcielony do „ludowego” wojska. W jednostce w Warszawie dotarła do niego wiadomość, że żołnierze sowieccy zamordowali jego brata – nie w czasie walki, ale podczas pospolitego napadu na tle rabunkowym. Wzburzony Dziemieszkiewicz zdezerterował i postanowił podjąć dzieło brata. Przedostał się do powiatu ciechanowskiego i został żołnierzem Narodowych Sił Zbrojnych. Przyjął pseudonim „Rój”.

Na początku był łącznikiem, w 1948 roku otrzymał awans na starszego sierżanta i powołał patrol Pogotowia Akcji Specjalnej NSZ. Oddział ten przeprowadził kilkadziesiąt akcji wymierzonych we władzę ludową i jej agenturę. Łącznie z rąk żołnierzy „Roja” zginęło 12 ubowców i milicjantów, kilkunastu żołnierzy KBW, a także więcej niż 20 agentów bezpieki.

Komuniści uciekli się do najbardziej perfidnych metod, aby dopaść znienawidzonego komendanta. Aresztowano rodziców jego narzeczonej. W ten sposób została ona zmuszona do wydania Dziemieszkiewicza.

W nocy z 13 na 14 kwietnia 1951 roku „Rój” wraz z podkomendnym Bronisławem Gniazdowskim (ps. „Mazur”) zostali osaczeni we wsi Szyszki (pow. pułtuski). Rzucono przeciwko blisko trzystu żołnierzy KBW, wspieranych przez licznych ubeków i milicjantów. Żołnierze podziemia usiłowali wyrwać się z okrążenia, ale w trakcie tej próby obaj zginęli.

Postać Mieczysława Dziemieszkiewicza została upamiętniona w III RP. Prezydent Lech Kaczyński nadał mu pośmiertnie Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. W 2016 roku miała miejsce premiera filmu Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać.

Artykuł powstał dzięki pomocy Gminy Wrocław

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

Pozostaw odpowiedź czerwone ścierwa Anuluj odpowiedź