Amerykańska pisarka w „Haaretz”: Żydzi uważają wszystkich Polaków za antysemickie bestie. Niemców natomiast usprawiedliwiają na każdym kroku

auszd.jpg
fot: youtube

„Polacy entuzjastycznie przyczynili się do ludobójstwa sześciu milionów Żydów. Zrobili to, ponieważ są zagorzałymi katolikami, prostymi i szowinistycznymi. Dlatego prawomyślni obserwatorzy muszą nieustannie wzywać Polaków do porzucenia ich postawy defensywnej, przyznania się do winy i dokonania zadośćuczynienia” – pisze na łamach izraelskiego dziennika „Haaretz” amerykańska pisarka i poetka Danusha V. Goska, wykładowca literatury na Uniwersytecie Williama Patersona w New Jersey.

Jak twierdzi Goska polsko-żydowskie relacje zostały sprowadzone do prostego równania, w którym czarne (czyli źli Polacy) znacznie przewyższa białe (Polacy, którzy zachowali się właściwie, jak choćby Jan Karski).

Takie podejście jest jednak intelektualnie i etycznie nieuczciwe, nie tylko dlatego, że wypacza tysiąc lat relacji polsko-żydowskich oraz horror lat 1939-1945, ale także ponieważ nie pozwala na to, by widzieć historię jasno i wziąć za nią etyczną odpowiedzialność

—podkreśla autorka książki „The Brute Polak Stereotype, Its Role in Polish-Jewish Relations and American Popular Culture” (Biegański. Stereotyp Polaka bydlaka w stosunkach polsko-żydowskich i w amerykańskiej kulturze popularnej). Według niej łatwiej zrucić winę na rzekomo prostych i katolickich Polaków niż na „elitarnych niemieckich nazistów”.

W mojej książce zbadałam, jak ludzie mówią o Holokauście, jego ofiarach i sprawcach. Wielu, ale nie wszyscy z tych, z którymi rozmawiałam mówili o Polakach zupełnie inaczej niż o Niemcach. Odnośnie Polaków używa się słownictwa trzewnego, z widocznymi odniesieniami do świata zwierząt. Np. w pamiętniku Fanii Fenelon z Auschwitz pod tytułem „Gra na czas”. Fenelon pisze, że Polacy wykazują „szczególnie niepokojące” bestialstwo; są „potworami”, „świniami”, „sukami”, „szkodnikami”

—wylicza amerykańska pisarka i literaturoznawczyni. Jak zaznacza ocaleli nie stosują takiego języka gdy piszą i mówią o Niemcach.

Fenelon opisuje jednego z nazistowskich oficerów: „Boże, jaki był przystojny. Tak przystojny, że dziewczyny instynktownie uruchamiały dawno zapomniane odruchy z innego świata, i palcami poprawiały rzęsy, gryzły usta, by nabrzmiały oraz poprawiały spódnice i koszulki. Pod spojrzeniem tego człowieka znów poczuły się kobietami. Ten nazistowski oficer z lekkością i nieporównywalnym stylem nosił swój mundur. Śmiał się i żartował świadomy swojego uroku”. Tak Fenelon opisała Dr. Josefa Mengele

—pisze Goska. Jej zdaniem wielu Żydów nie uważa nazistów za przedstawicieli niemieckiego narodu, narodu uważanego przez nich powszechnie za „cywilizowanego” i „przyzwoitego”.

W przeciwieństwie do zacofanej, szarej, gotyckiej, prymitywnej i katolickiej Polski. Jeden wariat, czyli Hitler oraz poniżająca porażka Niemiec w I wojnie światowej wraz z traktatem z Wersalu zmusiła ogólnie przyzwoitych Niemców do popełnienia zbrodni antysemickich

—opisuje pisarka sposób rozumowania wielu Żydów, w tym ocalałych z Holokaustu. Polacy z drugiej strony – jak mówił były premier Izraela Yitzak Shamir „wyssali antysemityzm z mlekiem matki”.

Wszyscy Polacy zawsze czyhali i zawsze czyhać będą na Żydów. Naukowcy, którzy porzucili rasistowskie podejście w odniesieniu do innych narodów wciąż uważają, że można w ten sposób podchodzić do Polaków. Świadczy o tym choćby artykuł Paula Bermana w New Yorkerze z 1994 roku, w którym pisze on o „najciemniejszej Polsce”

—przekonuje Goska dalej. Według niej naukowcy starają się odróżnić nazistów od Niemców. Gdy chodzi jednak o zbrodnie popełnione przez pojedynczych Polaków wszyscy Polacy są winni. Wszyscy bez wyjątku.

Profesor Joan Mellen choćby pisze: „Polacy są winni. Polacy wszystkich klas społecznych. Stary porządek oraz armia, nowy komunistyczny aparat, kardynałowie i biskupi – wszyscy konspirowali ze sobą by zabić ostatnich pozostałych w Polsce Żydów”. Proszę zauważyć przymiotnik: WSZYSCY. Wszyscy Polacy są antysemitami. Wszyscy Polacy mordowali. Polacy to czyste zło

—wylicza pisarka i poetka. I przypomina jak Elie Wiesel mówił o powojennym antysemityzmie w Polsce: „wszystko to co prymitywne, odrażające, i brzydkie w ludzkim zwierzęciu”.

W ten sposób to nie niemieccy naziści tylko prości polscy chłopi stali się wzorem zbrodniarza Holokaustu. Łatwiej jest bowiem zaakceptować, że prości chłopi mordowali Żydów niż , że czyniły to światłe, postępowe, laickie i nowoczesne elity niemieckie, które przecież niemal niczym nie różnią się od dzisiejszych światłych, zachodnich elit

—twierdzi Goska. Według niej nazizm i naukowy rasizm nie wyrosły bowiem z wiosek ani kościołów. Tylko z uniwersytetów, miejsca które „miało zrobić z nas wszystkich lepszych ludzi.

Popieram wolność słowa i jestem przeciwna ustawie o IPN. Ale wzburzenie, który nastąpiło po uchwaleniu ustawy nie opadnie tak długo jak ten fałszywy stereotyp nie zostanie obalony. Potrzebujemy lustra. Autorami okrucieństw nie są oni, tamci, tylko my

—zaznacza pisarka.

wpolityce.pl, haaretz.com

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ