Kto ją przygotowywał do programu? Monika Olejnik wymyśliła “brygady świętokrzyskie”

fot: youtube

Prowadząca program „Kropka nad i” na antenie TVN24 Monika Olejnik próbowała zmusić ministra Jacka Sasina do krytyki postawy żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej NSZII wojnie światowej. Mimo, że na początku nie miała problemu z wymówieniem nazwy, na koniec programu przydarzyła jej się poważna wpadka, która może stawiać pod znakiem zapytania jej przygotowanie, a nawet samo to czy wie, którą formację atakuje.

Pan premier złożył wieńce na grobach żołnierzy, którzy wyzwolili obóz, w którym przetrzymywane były żydowskie kobiety. Ci żołnierze uratowali życie tym kobietom

– tłumaczył Jacek Sasin, odpowiadając na pytanie dot. krytyki, która spłynęła na premiera Morawieckiego za złożenie kwiatów na grobach bohaterów z Brygady Świętokrzyskiej NSZ.

 

Prowadząca nie ustępowała i atakowała Sasina.

Jeżeli pan uważa, że kolaborowanie z Niemcami to jest…

– nie dokończyła Olejnik.

Polskie podziemie w swojej zdecydowanej masie z żadnymi Niemcami nie kolaborowało

– odpowiedział jej minister Sasin.

Ale ci akurat kolaborowali, „brygady świętokrzyskie” kolaborowały

– przerwała mu Olejnik.

Niestety nie jesteśmy niestety w stanie państwu powiedzieć Państwu czym były „brygady świętokrzyskie”. Jeżeli jednak Monice Olejnik chodziło Brygadę Świętokrzyską, to polecamy uważniejszą lekturę.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ