Kutz w roli taniego psychoanalityka atakuje prezydenta Dudę: “trapi mnie myśl o właściwościach jego psychiki i skłonnościach sumienia”

fot: youtube

Kazimierz Kutz – były reżyser i były senator związany z PO, lubuje się w kuriozalnych analogiach i porównaniach, byle tylko dało się przy okazji oskarżyć rząd PiS, Jarosława Kaczyńskiego albo prezydenta Andrzeja Dudę.

Kutz znalazł okazję, by zaatakować rząd i prezydenta. Nie może pogodzić się z  nowelizacją ustawy o IPN. Reżyser twierdzi nawet, że:

Polska stała się dętką, z której uszło powietrze.

Reżyser najwyraźniej uważa, że polityka historyczna prowadzona przez PO była idealna, przepraszanie za niepopełnione zbrodnie było godne pochwał wszelakich, a dbanie o prawdę nie ma najwyraźniej dla niego znaczenia.

Prezydent podpisał dotąd wszystkie ustawy likwidujące instytucje demokratyczne, przez co Polska stała się wydmuszką po Solidarności, żałością po Janie Pawle II i najbardziej wypatroszonym dorszem od rewolucji francuskiej bez użycia armat i pałaszy

—twierdzi Kutz.

Pełen jadu i niechęci do rządu i prezydenta tekst reżysera publikuje portal „Wyborczej”. Kutz zamienia się nawet w domorosłego psychologa i analizuje psychikę prezydenta Dudy.

**Coraz bardziej trapi mnie myśl o właściwościach jego psychiki i skłonnościach sumienia. Z wrażliwością etyczną człowiek się rodzi, albo i nie. Na nic tu pochodzenie czy naukowy cenzus. Formacja PiS wyrasta z najlepszych tradycji katolickich i narodowościowych i dla niej wrażliwość etyczna jest przyrodzona, więc zbędna. Patrząc z tej perspektywy, trafił się nam talent modelowy

—atakuje, a to niestety nie koniec obrzydliwych insynuacji.

Podejrzewam, że nasz Prezydent może być pozbawiony zdolności do cierpienia. Dlatego jest idealną Głową Państwa na pisowskie czasy. Ostatnio równie gładko, co z zadowoleniem podpisał ustawę, która jest wyrazem zazdrości panującej w PiS, że Żydzi podczas okupacji cierpieli bardziej niż Polacy. Dlatego zabronione będzie mówienie o uczestnictwie Polaków w Holocauście. Boże! Nareszcie będzie można siedzieć za Żydów, których w liczbie trzech i pół miliona zamordowali Niemcy na terenie Polski

—stwierdza z ogromna pewnością siebie Kazimierz Kutz.

Reżyser twierdzi, że przez to, że Andrzej Duda podpisał nowelizacje ustawy o IPN w naszym kraju odrodziły się antysemickie nastroje. Im Kutz starszy, tym więcej w nim jadu, a nawet można powiedzieć, że nienawiści do tych, którzy myślą inaczej niż on.

Rządy PiS przyniosły wielką falę cierpień, wiele strachu przed narastającą falą nastrojów nacjonalistycznych, przy jawnej życzliwości do publicznych poczynań Prawdziwych Polaków. Odżył polski antysemityzm w zalewie oświęcimskiej

—pisze reżyser na łamach portalu katowice.wyborcza.pl.

Na koniec nie byłby sobą gdyby nie dołożył paru obraźliwych i niegodnych slow pod adresem Jarosława Kaczyńskiego. Na koniec swojego tekstu pisze:

Tylko na placu Piłsudskiego ruch. Tu Jarosław Kaczyński buduje cmentarne klocki dla brata, jak zwykle nie licząc się z nikim.

Niechęć Kazimierza Kutza do Jarosława Kaczyńskiego, PiS i prezydenta Andrzej Dudy powoli zmienia się w obsesję, albo nawet zaczyna przypominać groźną chorobę…

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ