Karczewski: Ustawa o IPN przez jakiś czas nie będzie działać. Ktoś musiałby być straceńcem, żeby zrobić coś, co mogłoby wzbudzać dalsze emocje

fot: youtube

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski zgodził się z propozycją byłego premiera Jana Olszewskiego, aby do czasu wydania przez TK opinii ws. nowelizacji ustawy o IPN nie stosować regulacji i nie wytaczać procesów.

I tak będzie

– stwierdził Karczewski w programie „Jeden na Jeden” (TVN24).

Jak przyznał marszałek Senatu, ustawa przez pewien czas:

nie będzie działać.

Jak zaznaczył Karczewski:

Ktoś musiałby być straceńcem i osobą nieodpowiedzialną, żeby zrobić coś, co mogłoby wzbudzać dalsze emocje. Bo w tej chwili te emocje są i zaczynają przeważać złe emocje.

Jednocześnie polityk PiS zwrócił się do polityków PO, by wstrzymali się ze zgłoszeniem projektu nowelizacji.

W tej chwili jest to dolewanie oliwy do ognia

– stwierdził.

Poczekajmy bardzo cierpliwie na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego i dopiero zacznijmy pracę. (…) Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego otworzy nam pole do lepszej dyskusji

– dodał Karczewski.

Marszałek Senatu podkreślił, że nie żałuje, że ustawa nie została zablokowana w izbie, której pracami kieruje.

Jestem pewien, że to dobre było rozwiązanie, dlatego że właśnie w tym momencie, kiedy ustawa trafiła do Senatu, pojawiły się ekstremalne głosy z jednej strony i z drugiej

– powiedział gość TVN24.

My postanowiliśmy, i ja uważam, że to było dobre, zakończyć tę debatę, zakończyć tę dyskusję, odrzucić te ekstrema

– stwierdził Karczewski.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ