Artur Hofman dla wPolityce.pl o oszczerczej kampanii wobec Polski w USA: To histeryczna próba wywarcia presji na polski rząd

zydzi.jpg

To co usłyszeliśmy w tym filmiku jest niegodne. Pewnie nie zwrócilibyśmy na to uwagi, gdyby nie to, że stwierdzenie o „polskim holokauście” padło to w Stanach Zjednoczonych—mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Artur Hofman, komentując kampanię finansowaną przez Ruderman Family Foundation na rzecz zawieszenia przez Stany Zjednoczone stosunków dyplomatycznych z Polską. Hofman od 2006 roku jest przewodniczącym Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce.

Chodzi o akcję organizacji żydowskich w USA, które rozpoczęły zbieranie podpisów pod petycją wzywającą Biały Dom do zawieszenia stosunków z Polską do czasu odrzucenia ustawy o IPN. Kampanię wspiera krzywdzące dla Polski wideo, gdzie występujące w nim osoby mówią o „polskim holokauście”.

Zdaniem Hofmana cel kampanii jest oczywisty: chodzi o zwiększenie presji na polskim rządzie, aby zmienił, bądź wycofał się z ustawy.

Nie do końca wiem, czego oczekują organizacje żydowskie. Zmiany przepisów ustawy o IPN, czy jej całkowitego wycofania? Jeżeli zmian, to możemy być raczej pewni, że do tego dojdzie. Myślę, że doszło do eskalacji napięcia. Jeżeli stronie izraelskiej zależy na tym, aby tę ustawę zmienić, bądź, aby została całkowicie wycofana, to właśnie poprzez takie kampanie próbuje do tego doprowadzić. Ma to na celu zwiększenie presji na polski rząd

—tłumaczy.

Zdaniem Hofmana hasło „polski holokaust” jest sformułowaniem, które jest tak absurdalne, że aż nie warto go komentować.

”Polski holokaust” jest takim sformułowaniem, które na dobrą sprawę jest niegodne komentarza. W tym przypadku zostało użyte w celu wymuszenia zmian w ustawie

—stwierdza.

Rozmówca portalu wPolityce.pl zaznaczył, że wiele wskazuje na to, że ustawa zostanie zmieniona.

Ustawa została skierowana do Trybunału Konstytucyjnego i istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że Trybunał orzeknie, że przepisy ustawy o IPN należy zmienić. Wszystko zależy od dobrej strony obu stron. W tym momencie nie mamy do czynienia ze spokojnym spojrzeniem na historię, tylko z histerią na historię. To są działania histeryczne

—podkreśla.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ