Tarczyński: Ten spot nie jest przypadkiem. Chcą uderzyć w Polskę, a później w Donalda Trumpa – sojusznika “kraju odpowiedzialnego za Holokaust”

W mojej ocenie jest to akcja, która ma na celu najpierw uderzenie w Polskę, w kontekście dyskusji na temat naszej ustawy, a później atak na Donalda Trumpa. Tym ludziom w ogóle nie zależy na historii, na pamięci osób, które zginęły w czasie II wojny światowej

— mówi w rozmowie z wPolityce.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński.

 

wPolityce.pl: Prywatna fundacja z Bostonu Ruderman Family Foundation rozpoczęła w internecie kampanię wideo przeciw nowelizacji polskiej ustawy o IPN. Zwraca pan uwagę na Twitterze, że współpracuje ona z Hillary Clinton. Możemy tu mówić o przypadku?

Nie jest to przypadek, że akurat ta, a nie inna fundacja atakuje Polskę. Absolutnie chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby ten atak odpryskiem uderzył w Donalda Trumpa. Mówię o tym świadomie, ponieważ ta fundacja bardzo mocno wspierała Hillary Clinton i robi to nadal. Używa przeciwko prezydentowi Trumpowi tych samych argumentów: że jego decyzje w sprawie sądownictwa są niekonstytucyjne, że łamie konstytucję, że jest zagrożeniem dla konstytucji. Jestem przekonany o tym, że teraz będzie atak taki, że prezydent Trump jest przyjacielem i sojusznikiem Polski – kraju „odpowiedzialnego za Holokaust”. Taki jest przekaz.

Jak Pan ocenia całą akcję?

Proszę mi uwierzyć, że w mojej ocenie jest to akcja, która ma na celu najpierw uderzenie w Polskę, w kontekście dyskusji na temat naszej ustawy, a później atak na Donalda Trumpa. Tym ludziom w ogóle nie zależy na historii, na pamięci osób, które zginęły w czasie II wojny światowej. Jest to cyniczna gra na wywołanie emocji i mówienie o polskim holokauście, wykorzystanie również braku wiedzy wielu osób, a później uderzenie w Donalda Trumpa. To jest jednoznaczne.

To nagranie, w ogóle cała akcja, nie wygląda na coś spontanicznego. Może być tak, że była przygotowywana od dawna, tylko czekano na odpowiedni moment?

Proszę zauważyć, że ten spot jest świetnie nagrany. Zwracam na to uwagę. Takich rzeczy nie robi się w 30 minut. To jest zrobione profesjonalnym sprzętem. Trzeba to było przygotowywać przez dłuższy czas, To naprawdę nie są rzeczy, które można zrobić telefonem, a potem je pokazać. Wiem, co mówię. W mojej ocenie jest to wykorzystanie momentu w cyniczny sposób podając nieprawdę, obrzydliwe kłamstwo. Mówienie o „polskim Holokauście” jest przekroczeniem kolejnej granicy. W mojej ocenie, fundacja, która popierała i popiera Clinton, oskarżona o korupcję, ludzie, którzy mają bardzo wątłą reputację – to są osoby, które teraz, w cyniczny sposób rozgrywają politycznie relacje wewnątrz Stanów Zjednoczonych. Polska ma być wykorzystana do tego, żeby mogli rozstrzygać swoje gierki i poniosą konsekwencję.

Pan – osobiście – będzie reagował w tej sprawie?

Ja w Radzie Europy będę chciał się zwrócić z zapytaniem, co my, jako organizacja 47 państw, możemy w sprawie kłamstwa dotyczącego „polskiego Holokaustu” zrobić. Będę wnioskował o uchwałę w tej sprawie, aby potępić tę organizację, która w kłamliwy sposób obraża wszystkie ofiary Holokaustu. Na pewno będzie reakcja. Nie zostawię tego w ten sposób.

A rząd?

Nie chciałbym doradzać polskiemu rządowi, ale wierzę w to, że zareaguje. Ja, jako polski parlamentarzysta, delegat do Rady Europy na pewno wniosę o taką uchwałę. Na pewno będę to komentował tak w BBC, jak i CNN. W najbliższym czasie będę w tych redakcjach. Będziemy podejmować kroki formalne w Radzie Europy i medialne. Będę się starał, w związku z tym, że mówi się o „polskim Holokauście”, być jeszcze bardziej aktywnym.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ