Co Marszałek Cezary Przybylski zrobi z motylem?

andrzej-jaroch.jpg

W historii urzędujących marszałków, Cezary Przybylski wytrwał pełną kadencję. Minęły szybko, mówi marszałek i udało się zrealizować wiele planów.

Marszałek, dwa lata temu utworzył nową formację polityczną, do sejmiku wprowadził Dolnośląski Ruch Samorządowy. Tworzą go samorządowcy z Wrocławia i województwa. Wydaje się, że jest już odpowiedni czas aby DRS zawalczył o głosy wyborców. Prawdopodobnie Marszałek Cezary Przybylski pragnie spiąć Łącznik Aglomeracyjny A4 i S5, i dokończyć Wschodnią Obwodnicę Wrocławia, jedną z trudniejszych inwestycji.

Nikt nigdy nie odpowiedział na pytanie, dlaczego 30 km obwodnica, kąśliwie nazywana również Via Romana (od nazwiska pomysłodawcy i planisty Grzegorza Romana) powstaje ponad 11 lat. Temat budowy powraca podczas kolejnych spotkań z mieszkańcami i otwierania nowych odcinków obwodnicy. Ostatnio protestowali mieszkańcy Wysokiej, bo według planów, obwodnicę muszą mieć pod oknami.

Nieopodal znaleziono jeden z 3156 gatunków motyli, które być może znajdują się pod ochroną, zatem jest szansa na przesunięcie odcinka o kilkadziesiąt metrów. Tylko czy nie będzie już za późno dla wschodniej obwodnicy, bowiem zanim specjaliści sprawdzą i wydadzą opinię… przepadną unijne dotacje. Podstawowe pytanie, czy marszałek Przybylski zdąży? Jeśli nie będzie czekał na wydanie decyzji środowiskowej tylko ogłosi nowy przetarg, jest szansa, że w 2020 roku wszystkie prace na WOW będą zakończone.

W środę została podjęta nowa uchwała, która dostosowuje współpracę z Prezydentem Wrocławia, zatem samorząd wojewódzki ma już gwarantowaną dotację związaną z realizacją inwestycji, w granicach Wrocławia, w kwocie 33 mln zł.

Termin zakończenia inwestycji i rozliczenia, w ramach dotacji unijnych jest nienaruszalny i najtrudniejszy do zmiany. Wciąż nie mamy decyzji środowiskowej ale zarząd województwa nie jest tym przejęty. Wszystko wskazuje na to, że forsowany jest projekt, który od początku jest oprotestowywany przez mieszkańców Wysokiej. O komentarz poprosiliśmy Andrzeja Jarocha Przewodniczącego Klubu PIS w Sejmiku.

Okazuje się, że ponoć mamy zgodę, ponoć przedstawiciel UE ją certyfikował, ponoć – przystępując do realizacji inwestycji decyzji środowiskowej nie musimy mieć. Wnioskuję, że można spodziewać się ogłoszenia przetargu na dokończenie “pasa historycznego”, bo chodzi ciągle o ten sam odcinek w Wysokiej.

Aktywność Zarządu województwa niedawno wzrosła. W niecałe dwa lata chcą wybudować 30 km odcinek obwodnicy. Po drodze mogą się zdarzyć trudności techniczne, będą koszty dodatkowe a jeśli nie zachowamy terminu, trzeba będzie zwracać dotację.

Od dawna było widać, że zarząd jest nieodpowiedzialny. Nie ma kompetencji ani zdolności do zrealizowania tak dużego projektu. O tym mało kto wie, ale w połowie następnego roku, czeka nas weryfikacja. Jeżeli tam nie osiągnie się “wskaźników ram zaawansowania projektu”, to będziemy musieli oddać pieniądze. W pierwszym roku 6%, i w kolejnym, itd, a wtedy w budżecie trzeba zaplanować kwoty  na zwrot dotacji.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ