Kalisz krytykuje wyrok ws. Topyły: “Sędzia, który przez roztargnienie bierze cudze pieniądze, nie wróży dobrze”

Ryszard Kalisz stwierdził w rozmowie z „Super Expressem”, że Sąd Najwyższy, który uniewinnił sędziego Mirosława Topyłę od zarzutu kradzieży 50 zł na stacji benzynowej „strzelił sobie w kolano”.

Zdaniem SN sędzia zrobił to przez roztargnienie. Nie przekonuje to jednak Ryszarda Kalisza, byłego posła SLD.

Uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego nie przekonuje w najmniejszym stopniu

—mówi Kalisz.

I dodaje:

Muszę z przykrością powiedzieć, że Sąd Najwyższy po raz kolejny strzelił sobie w kolano. Motywy powołujące się na tę opinię biegłego, bez stwierdzenia, dlaczego ten dowód przeważył nad filmem, nie uzasadniają takiego rozstrzygnięcia

—stwierdził Kalisz.

Jego zdaniem należałoby rozpatrywać cały kontekst warunków, które sędzia powinien spełniać.

Wchodzi w ich zakres m.in. stabilność psychiczna. Sędzia, który przez roztargnienie bierze cudze pieniądze, nie wróży dobrze

—kwituje Ryszard Kalisz.

Podobnie uważa wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik który stwierdził na antenie wPolsce.pl, że „jest to sędzia i, jak rozumiem, wróci teraz do orzekania z tym roztargnieniem i dalej będzie orzekał w imieniu ludzi”.

Były wiceprezes sądu w Żyrardowie rok temu na jednej ze stacji benzynowych schował do kieszeni 50-złotowy banknot, który chwilę wcześniej na ladę położyła staruszka. Wszystko zarejestrował monitoring. Niedługo potem Sąd Apelacyjny w Łodzi za to wykroczenie usunął Topyłę ze stanu sędziowskiego. Ale obrońcy sędziego odwołali się do Sądu Najwyższego.

wpolityce.pl/”SE

PODZIEL SIĘ

4 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ