12-latek zginął w Alpach. Wpadł w przepaść jadąc na nartach

Michał Rażniewski, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons
We francuskich alpach doszło do tragedii. Dwóch chłopców w wieku 10 oraz 12 jadąc na nartach wpadło w przepaść. Jeden z nich zginął.

Ojciec zgłosił zaginięcie w sobotę wieczorem, gdy jego synowie nie wrócili do ośrodka. Ratownicy górscy rozpoczęli poszukiwania w sobotę wieczorem i trwały aż do niedzielnego poranka. Chłopcy leżeli pod urwiskiem, jeden z nich był martwy. Informacje te podaje The Mirror.

Bracia spadli z wysokości 150 metrów. Starszy z nich nie przeżył upadku. Młodszy z braci w momencie odnalezienia przez ratowników był przytomny. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Przetransportowano go do szpitala w Thonon-les-bains.

Rodzina spędzała ferie zimowe w ośrodku Avoriaz w Les Portes du Soleil.

Francuskie służby badają szczegóły wypadku. Według wstępnych ustaleń główną przyczyną mogła być słaba widoczność, w wyniku której dzieci nie zauważyły urwiska.

To kolejny wypadek w Alpach w ostatnim czasie. Tydzień temu w górach zginął ojciec wraz z 11-letnią córką. Prawdopodobnie weszli na zamknięty stok, gdzie porwała ich lawina. Pod koniec stycznia dwóch narciarzy zginęło spadając w przepaść.

Źródło: o2/ telewizjarepublika.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ