Marciniak z KOD-u o Kijowskim: “Niech oczyści się z tego, co jest na jego koncie, a nie zakłada jakieś stowarzyszenie”

fot: youtube

Niech upora się ze swoimi problemami, oczyści się z tego, co jest na jego koncie, a nie zakłada jakieś stowarzyszenie walczące o stypendia. To jest już dosyć anonimowa postać w Polsce, szczerze mówiąc nie bardzo widzę sensu w komentowaniu jego poczynań

REKLAMA

—mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Jarosław Marciniak, współzałożyciel z Mateuszem Kijowskim Komitetu Obrony Demokracji.

wPolityce.pl: Jak przyjął Pan wiadomość o utworzeniu przez Mateusza Kijowskiego nowego stowarzyszenia „Wolność, Równość, Demokracja”?

Jarosław Marciniak: Ciężko mi komentować fakt, że Mateusz Kijowski w ogóle coś założył. Każde stowarzyszenie demokratyczne, które w Polsce zostanie założone, to dobra idea. Jestem jednak tym zaskoczony, bo nie wiedziałem, że taka inicjatywa powstała.

Poinformował o niej na Facebooku.

Jestem niestety przez niego zbanowany, więc nie widzę jego prywatnych postów.

Kijowski zaczął od zbiórki pieniędzy na tzw. Stypendium Wolności „dla najbardziej aktywnych działaczy, którzy wymagają doraźnej pomocy”, tych „którzy przez aktywność opozycyjną popadli w tarapaty”. Nie uważa Pan, że to tak, jakby znów chciał zbierać na siebie, a przecież temat faktur długo jeszcze będzie się za nim ciągnął?

To temat, który Mateusz musi wyjaśnić i powinien się chyba na tym skupić. Niech upora się ze swoimi problemami, oczyści się z tego, co jest na jego koncie, a nie zakłada jakieś stowarzyszenie walczące o stypendia. To jest już dosyć anonimowa postać w Polsce, szczerze mówiąc nie bardzo widzę sensu w komentowaniu jego poczynań.

Nie traktuje Pan jego stowarzyszenia jako konkurencji dla KOD-u?

Nie. Stowarzyszenie KOD jest silnym stowarzyszeniem, 16 prężnie działających regionów, bo ciągle podejmujących aktywność na lokalnym rynku. W to jest wiele zaangażowanych ludzi. Poza tym podejmuje aktywność na poziomie ogólnopolskim, jak projekt kontroli wyborów. Stowarzyszeń w Polsce zakłada się wiele, każdego dnia jakieś, więc nie przykładałbym do tego akurat większej wagi.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ