Kolizja prezydenckiej limuzyny w Krakowie. Samochód zawisł na betonowej przegrodzie

 Nikomu nic się nie stało. Prezydent przesiadł się do innego samochodu i kontynuował podróż do Bochni. Ochrona prezydencka poinformowała, że bezpieczeństwo głowy państwa ani przez moment nie było zagrożone.
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ