Co za bezczelność! Poprzednia władza klepała biedę?! Nitras do Wielowieyskiej: “Donald Tusk brał 11 tys. złotych i zaciskał zęby”

Buta, pogarda i oderwanie od rzeczywistości! Sławomir Nitras w rozmowie z Dominika Wielowieyską narzekał na słabe zarobki Donalda Tuska, gdy ten sprawował urząd premiera! Zdaniem Nitrasa, 11 tysięcy złotych pensji Tuska to powód do „zaciskania zębów”! Nawet Wielowieyska nie wytrzymałą i zarzuciła politykowi Platformy Obywatelskiej hipokryzję.

Nitras zaatakował rząd Prawa i Sprawiedliwości za to, że ministrowie otrzymali wysokie nagrody i premie.

Tęsknię do tej Polski sprzed 2015 roku.(…) Chciałbym do powrotu do tej polityki. Jedna z gazet wyliczyła, ile ośmiorniczek kupiłaby sobie pani Szydło za te premie.

– wzdychał z żalem Sławomir Nitras w TOK.FM.

Platforma co prawa nie przyznawała sobie nagród, ale obchodziliście tak, że sporo kosztów przerzucaliście na partię. Stroje dla Donalda Tuska, dla Małgorzaty Tusk, wina, cygara. Macie winę, ale gdzie indziej.

– odpowiedziała Wielowieyska.

W tym momencie Sławomir Nitras zaczął się pogrążać, pokazując wszystko to, co znamy z czasów rządów PO – PSL.

To, że premier kupuje garnitur na partię, ale znowu nie jaką wielką ilość, bo pięć garniturów rocznie, to może dlatego, że za mało zarabia. Te kilkanaście tysięcy pensji…(…) Premier Tusk zaciskał zęby i zarabiał 11 tysięcy (…).

– stwierdził Nitras.

W rozmowie z radiowęzłem z Czerskiej, Nitras, bronił też Rafała Trzaskowskiego przed oskarżeniami byłego działacza PO, który zarzucił mu liczne, obyczajowe patologie.

– To jest jakiś żart, o mnie ten człowiek też napisał jakieś głupoty na Twitterze. Pan Dzięba był tylko polityczną „wrzutką” w PE, nie miał kontaktu z Trzaskowskim. Jest człowiekiem niegodnym zaufania i butnym. Kiedyś zrobił swojego kolegę prezesem Gazoportu w Świnoujściu, podchodził do poważnych zadań bez pokory.

– stwierdził Nitras, a Wielowieyska słusznie zauważyła, że to Platforma Obywatelska promowała Dziębę i wprowadziła do polityki.

A co Nitras ma do powiedzenia w sprawie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i jego lekceważącego stosunku do Grzegorza Schetyny?

Wyszedł przed orkiestrę (…).Nikt nie powinien stawiać swoich spraw przed sprawami wspólnymi. Ja też mógłbym tak zrobić, ale nawet najważniejsi muszą poddać się pewnym partyjnym procedurom. Nie powinien uprzedzać faktów, liczy się nie tylko poparcie społeczne, ale również umiejętność pracy w zespole. Najwięksi politycy o tym wiedzą i potrafią wcielić to w życie.

– stwierdził Nitras.

Sławomirowi Nitrasowi tęskno do czasów, gdy rządził Donald Tusk, a na garnitury i ośmiorniczki władzy Polacy musieli płacić krocie. Ten czas już nie wróci, ale pomarzyć zawsze można!

Źródło: TOK.FM/ wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ