Scheuring-Wielgus dla wPolityce.pl: Zmiana lidera Nowoczesnej nie była dobrym pomysłem. Jest jej efekt, który nie jest dobry dla partii

Oczywiście, że jest duże zaniepokojenie, bo sondaże pokazują pewien trend. W momencie, kiedy sondaże idą w dół nie można zaklinać rzeczywistości i mówić, że jest wszystko dobrze, tylko zastanowić się nad tym, gdzie zostały popełnione błędy i wyciągnąć wnioski

— powiedziała w rozmowie z portalem wPolityce.pl Joanna Scheuring-Wielgus, poseł Nowoczesnej.

wPolityce.pl: Były przewodniczący Nowoczesnej Ryszard Petru na antenie Polsat News powiedział, że niepokoi się sondażami i podkreślił, że ma sygnały od działaczy Nowoczesnej o tym, iż generalnie partia idzie w złym kierunku i że twierdzą oni, że po zmianie przewodniczącego miało będzie lepiej. Czy pani uważa, że Nowoczesna pod przywództwem Katarzyny Lubnauer zmierza w złym kierunku?

Joanna Scheuring-Wielgus: Nie mam generalnie co ukrywać – od samego początku uważałam, że zmiana lidera nie jest dobrym pomysłem. Jest efekt tej zmiany, który nie jest dobry dla Nowoczesnej.

Czyli zgadza się pani ze stanowiskiem Ryszarda Petru?

Tak. Moje stanowisko w tej sprawie znają też moi koledzy i koleżanki w klubie. Natomiast odnośnie sondaży mówię zawsze tak samo, niezależnie od tego, czy one są dobre, czy złe – to jest zawsze pewna fotografia chwili. Te złe sondaże dla Nowoczesnej pojawiły się po fatalnych głosowaniach odnośnie projektu „Ratujmy Kobiety 2017” i ustawy o IPN [większość posłów tej partii wstrzymało się od głosu, a poseł Joanna Scheuring-Wielgus głosowała przeciw – przyp.red.]. To jest wynik tych złych głosowań.

We wspomnianym wywiadzie przewodniczący Petru nawiązywał też do „głosowania aborcyjnego”, że ono było błędne i Nowoczesna powinna za nie jeszcze raz przeprosić.

Oczywiście, że tak. Nasza reakcja na ten fakt była, natomiast efekt jest, jaki jest. W sondażach dołujemy. To jest coś co mnie martwi.

Pani od początku mówiła, że jest przeciwnikiem zmiany przywództwa w Nowoczesnej. Czy jednak w rozmowach z partyjnymi koleżankami i kolegami zauważyła Pani, że jest zaniepokojenie tym, dokąd zmierza Nowoczesna?

Oczywiście, że jest duże zaniepokojenie, bo sondaże pokazują pewien trend. W momencie, kiedy sondaże idą w dół, nie można zaklinać rzeczywistości i mówić, że jest wszystko dobrze, tylko zastanowić się nad tym, gdzie zostały popełnione błędy i wyciągnąć wnioski.

Ryszard Petru wspomniał również o tym, że kiedy sondaże spadają, to „trzeba przejść do ataku a nie komentowania”– czyli pokazać zmianę, zaprezentować nowe pomysły i inicjatywy. Czy uważa Pani podobnie?

Zawsze się tak robi. Jak jest spadek, to trzeba pokazać nowe pomysły, nowe idee. Być może Nowoczesna nie jest teraz wyrazista w obszarze pokazywania swojej siły.

Niebawem minie 100 dni od czasu, gdy przewodniczącą Nowoczesnej została Katarzyna Lubnauer. Czy zgadza się Pani z Ryszardem Petru, że to dobry czas na pierwsze poważne podsumowanie działań po tej zmianie?

Zawsze powinno dochodzić do takich podsumowań, bo one są dobre do tego, aby ewentualnie coś skorygować.

Rozmawiał Adam Stankiewicz

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ