Teorie spiskowe według Komorowskiego: To Kaczyński odpowiada za spór z Izraelem. Chciał małej wojny, a ma wojnę atomową

W dyskusji o nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej powiedziano już wiele. Teraz dołożył się do tego również naczelny szogun III RP, Bronisław Komorowski, który stwierdził, że swoim działaniem Prawo i Sprawiedliwość pomniejsza polski naród, bo podpisuje się pod jego kompleksami.

 

Jak sam tłumaczył – w pewnym momencie było to tak zawiłe, że przydałaby się tablica, aby to wszystko rozrysować, bo Komorowski sam zaczął się w tym gubić – Zakompleksiali ludzie, zakompleksiałe narody boją się zderzenia z trudnymi sprawami.

PiS pomniejsza naród, podpisując się pod polskimi kompleksami, uciekając przed dyskusją o tematach trudnych i bolesnych dla Polaków. Do takich należy również zachowanie podczas II wojny światowej

— stwierdził Komorowski.

Co ciekawe, w jego ocenie ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej wcale nie była potrzebna, bo państwo polskie świetnie radziło sobie dotychczas z nadużywaniem pojęcia „Polish death camps”.

Polska polityka była bardzo skuteczna, bo uzyskaliśmy głośne przeprosiny publiczne prezydenta USA, które echem odbiły się w prasie całego świata. On powiedział, że nigdy nie było żadnych polskich obozów. Jeśli chodzi o promocję naszego oczekiwania, żeby świat pamiętał, że nie używa się takiego sformułowania, to była największa korzyść, jaką uzyskaliśmy. Dziś jest odwrotnie

— mówił z dumą Komorowski, odnosząc się do wystąpienia Baracka Obamy, który jako prezydent USA gościł w Polsce.

Oczywiście całą winą za to, co się dzieje w debacie publicznej, obarczył Prawo i Sprawiedliwość, zupełnie zapominając o tym, co robi, albo czego nie robi opozycja.

Polska, poprzez niemądre działania PiS zafundowała sobie dramatyczną ilość krytycznych opinii – prawdziwych i nieprawdziwych – przywracających negatywne stereotypy w relacjach polsko-żydowskich z czasów II wojny światowej. Za te bzdury straty są nieprawdopodobne

— biadolił Komorowski.

Więzieniem karane jest używanie kłamstwa oświęcimskiego. Niech ten rząd się zreflektuje, jaką krzywdę zrobił Polsce. Polska radziła sobie bez tej ustawy. Niech rząd pójdzie w stronę ustawy zabraniającej używania sformułowania „polskie obozy śmierci, zagłady”

— grzmiał były prezydent.

Znalazł również winnego całej sytuacji i zdradził kierujące nim pobudki.

Jestem pewien tego, że Prawo i Sprawiedliwość, a konkretnie pan Jarosław Kaczyński, bo on decyduje o wszystkich zachowaniach PiS, podjął decyzję o wygrzebaniu z zamrażarki tej nieszczęsnej ustawy. Chciał małej wojny, w której Polacy mieli czuć się zagrożeni negatywnymi opiniami

— dramatyzował Komorowski.

W jego ocenie Jarosław Kaczyński chciał małej wojny o godność narodu polskiego, a wyszła mu wojna atomowa z Izraelem.

On się tego nie spodziewał, ale decyzję podjął świadomie. Dziś PiS także idzie w tę stronę. Zamiast się cofnąć i ratować Polskę przed zniesławieniem. Oni mówiąc, że chronią Polskę przed antypolonizmem, sami uruchomili największą falę antypolonizmu na świecie. Ten rząd robi wszystko, żeby negatywne opinie płynęły do Polski. dlaczego? Bo to w niektórych kręgach wyborczych służy PiS

— stwierdził Komorowski.

Komorowski, będący na politycznej emeryturze ma dużo czasu, by wymyślać takie teorie spiskowe. Kto wie, może niedługo napisze książkę o tym, jak to podstępny i przebiegły Jarosław Kaczyński jest odpowiedzialny za każdą porażkę opozycji.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ