Wpolityce.pl: Dyrektor Muzeum Auschwitz odpiera zarzuty: Informacja o niemieckim sprawstwie pojawia się w wielu momentach skryptu

auszd.jpg
fot: youtube

Warszawa, 28 lutego 2018

W związku z opublikowanym dziś na portalu wPolityce.pl „listem otwartym”, po weryfikacji, stwierdzam, że:

1. List starannie uniemożliwia datację rzekomego wydarzenia, identyfikację grupy i identyfikację przewodnika. Tym niemniej chronione grupy izraelskie nie są składają się z uczestników z wielu krajów. Są to grupy organizowane przez ministerstwo edukacji Państwa Izrael i składają się wyłącznie z młodzieży izraelskiej. Rejestry nie odnotowują przypadku grupy izraelsko- szwajcarskiej z uczestnikami polskimi.

2. Incydent taki nie figuruje w Centrum Obsługi Odwiedzających, gdzie regułą jest rejestrowanie każdego ewentualnego przypadku poważnego incydentu.

3. Incydent takie nie został ujawniony w komórce ds. metodyki oprowadzania, gdzie z reguły wszelkie problemy są rozpracowywane i omawiane.

4. Incydent taki nie figuruje w rejestrze Straży Muzealnej, która opisuje m.in. każdy przyjazd służb policyjnych do Muzeum.

5. Incydent taki nie został odnotowany przez firmę ochraniającą grupy izraelskie, co potwierdził szef tejże ochrony.

6. Rzeczniczka Policji w Oświęcimiu nie potwierdziła takiej interwencji,

7. Artykuł powiela szereg kłamstw i oszczerstw, które pojawiły się od 28 stycznia 2018 roku w niektórych mediach i w Internecie.

8. Niewiarygodna i obraźliwa jest informacja, jakoby którykolwiek z przewodników muzealnych nie informował w wielu miejscach wizyty o niemieckim sprawstwie. Informacja ta (o niemieckim sprawstwie zbrodni) pojawia się w wielu momentach skryptu oprowadzania, na wystawie, na tablicach rozmieszczonych w terenie, w publikacjach, lekcjach internetowych itd. Ponadto przewodnicy przechodzą cykliczne, regularne szkolenia oraz uczestniczą w różnorodnych programach formacyjnych.

Piotr Cywiński

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ