B. ambasador RP w Tel Awiwie: Kryzys w stosunkach z Izraelem? To jest rozdmuchiwane przez stronę izraelską, przez Żydów amerykańskich, a także przez Polaków

pixabay.com

To jest rozdmuchiwane przez stronę izraelską, przez Żydów amerykańskich, a także przez Polaków, którzy lansują hipotezy o istnieniu polskiego antysemityzmu w bardzo szerokim stopniu. On istnieje, ale nie w takim stopniu, o jakim jest mowa—mówił na antenie RMF FM były ambasador RP w Izraelu Jan Dowgiałło, odnosząc się sporu polsko-izraelskiego o ustawę o IPN.

W rozmowie poruszono również m.in. kwestię izraelskich wycieczek do Polski.

Dochodzą do mnie głosy, że pewne miejsca w Oświęcimiu są zablokowane dla młodzieży izraelskiej. Oni tam nie mają wstępu. Zdaje się, że w tych miejscach zabijano Polaków. Ta informacja do nich nie dochodzi. (…) Za mojego pobytu w Izraelu walczyliśmy, by te wycieczki z Izraela miały kontakt z młodzieżą polską. To było bardzo blokowane przez ich przewodników, którzy byli nastawieni na to, by jak najmniej tych kontaktów było

—zaznaczył, dodając, że sprzeciwiali się temu przewodnicy z „pokolenia wychowanego w Izraelu po ‘68”.

Wtedy zaczęli wymierać ludzie, którzy byli Polsce przyjaźni i mieli sentyment do wspomnień o Polsce

—wyjaśnił.

Dowgiałło pytany o przyszłość ustawy o IPN i fakt, że jedna z komisji w Knessecie apelowała do polskiego rządu o wycofanie nowelizacji, powiedział:

Żadna komisja żadnego innego państwa nie ma do gadania nic w polskim ustawodawstwie. I to jest niewątpliwe. Wiec ja myślę, że po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, a to nastąpi prawdopodobnie za dwa miesiące, będzie okazja do tego, żeby się zastanowić, jeżeli zaproponuje to Trybunał Konstytucyjny, żeby zaproponować zmiany. Przy okazji uwzględniając jakieś możliwe do przyjęcia sugestie z tamtej strony.

Jednocześnie gość RMF FM przyznał, że fala ataków na Polskę jest rezultatem braku znajomości historii Polski.

Gdyby polska historia i jej jasne strony były szeroko znane za granicą, to nie mielibyśmy takiej fali ataków, jaka w tej chwili istnieje

—tłumaczył, zaznaczając, że ustawa o IPN była potrzebna.

Polska to było miejsce Holokaustu, a nie źródło.

wpolityce.pl/RMF FM

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ