Jan Tomasz Gross żali się agencji “dpa” na ustawę o IPN. “To próba zamknięcia ust krytycznym głosom. Infantylizacja przeszłości”

Nową ustawą o IPN rząd w Polsce chce – w opinii historyka Jana T. Grossa – „zdusić w zarodku debatę na temat współudziału Polaków w prześladowaniu Żydów”.

To jest idiotyczna ustawa i próba zamknięcia ust krytycznym głosom

—powiedział niemieckiej agencji prasowej „dpa” urodzony w Polsce historyk. (sic!). Ustawa o IPN wchodzi w życie z dniem dzisiejszym, 1 marca. W przyszłości karze podlegać będzie sugerowanie, że polski naród ponosi odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez Niemcy zbrodnie.

Po uchwaleniu ustawy o IPN należy oczekiwać, że dziennikarze dwa razy zastanowią się, czy w ogóle zajmować się tym tematem—powiedział dpa były wykładowca amerykańskiego Uniwersytetu Princeton.Dlatego w opinii Jana Tomasza Grossa – ustawa ta będzie miała „efekt knebla”. Historyk obawia się „ogromnego wpływu na to, czego będzie się nauczać w szkołach”. Gross uważa, że „nauczyciele będą się bać uczyć prawdę”.

Doświadczeni historycy się jednak nie ugną. Będziemy nadal wykonywać naszą pracę—dodał rzekomy historyk, który tak naprawdę jest socjologiem. Według Grossa rząd PiS to „bezprawny rząd”.

Naruszyli konstytucję, zniszczyli system prawny—zaznaczył. Jak twierdzi „dpa” jeszcze przed przyjęciem nowej ustawy o IPNprokuratura w Krakowie wszczęła postępowanie przeciwko historykowi zarzucając mu „oszczerstwa wobec polskiego narodu”. Gross opisał w swojej książce pt. „Sąsiedzi” masakrę na Żydach w 1941 r. w miasteczku Jedwabnem rzekomo dokonanej przez zamieszkałych tam Polaków. Publikacja ta wywołała żywe dyskusje o polsko-żydowskich relacjach w czasie II wojny światowej.

Przyjmowanie niedokładnie sformułowanych przepisów jest typowe dla systemów dyktatorskich. Takie przepisy mogą być bowiem stosowane w razie potrzeby, kiedy władzom to akurat pasuje

—powiedział Gross. Według niego polski rząd nie spodziewał się takiego silnego sprzeciwu.

Myśleli, że załatwią to po cichu- i zostali przyłapani ze spuszczonymi spodniami

—wyjaśnia. Jego zdaniem ustawa o IPN ma jednak także do9bre strony.

Nadała debaty o współudziału Polaków w prześladowaniu Żydów nowej energii. W wielu mediach mówi się teraz o tym otwarcie. Polacy zabili w czasie II wojny światowej więcej Żydów niż Niemców

—podkreśla autor „Sąsiadów” i dodaje, że polski rząd dąży do „ustanowienia wersji przeszłości w której Polska była wyłącznie ofiarą, a Polacy bohaterami”.

To infantylizacja przeszłości. Polskie władze są głęboko nacjonalistyczne, ksenofobiczne i antysemickie

—podkreśla Gross.

wpolityce.pl, faz.net

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ